» Blogi » » ★  Obserwuj★  Obserwujesz✕  Nie obserwuj

Wobler, blacha, guma, a może kogut?



dodany:

Wobler, blacha, guma.......a może kogut?

W tym roku spiningowi poświęciłem więcej czasu niż kiedykolwiek, a wiązało to się z brakiem czasu. Niestety pracę jaką obecnie wykonuję pochłania mi cały dzień to raz dwa nie mam czasu na przygotowanie zanęty czy czegoś podobnego. W tej sytuacji chwytam pudełka, wędki i do samochodu. Wszystko ogółem trwa kilka minut ponieważ zbiornik na który najczęściej się wybieram to Kozłowa Góra.

Zbiornik ten dość często jest zarybiany drapieżnikiem takim jak: sandacz, szczupak czy okoń. A niejednemu wędkarzowi na tym zbiorniku dał się we znaki okazały sum, który z reguły wygrywa walkę z wędkarzem (choć w sierpniu złowiono około 35 kg osobnika) ale do rzeczy.......
Wielu młodych i nie tylko wędkarzy zadaje pytanie – która z przynęt jest dobra na szczupaka czy sandacza? Wymieniają tu gumy, obrotówki, wahadłówki, woblery, hmm według mnie wszystkie dobrze spełniają swoją rolę, tylko trzeba zaznaczyć, że nie ma szablonu na co dziś będą brały drapieżniki.

Wiele czynników składa się na dobre żerowanie drapieżnika a mianowicie: pora roku, pora dnia, zbiornik, pogoda, temperatura otoczenia. Pora roku – wiosna: jak wiemy początkiem sezonu na drapieżnika jest miesiąc maj (choć na niektórych zbiornikach śląskich takich jak Kozłowa Góra czy Przeczyce miesiącem tym jest czerwiec, tak samo wymiar ochronny podniesiony jest do 50 cm), ryby odbyły już tarło, więc czas na intensywne żerowanie. Następuje więc aktywna współpraca z wędkarzami, czy to żywcówka czy spining, wyniki są prawie jednakowe, ryba bierze.
Duże wygłodniałe drapieżniki potrzebują więcej pokarmu by nabić sobie puste żołądki i atakują wszystko co porusza się w wodzie, więc co by to nie było na pewno zostanie sprawdzone czy połknięte, dlatego złowienie w tym czasie szczupaka nie jest problemem. Drapieżnik w tym czasie bierze prawie na wszystko i cały dzień.

Natomiast gdy drapieżnik sobie dogodzi i wie , że głód ma już zaspokojony jego aktywność maleje. Zdarzają się jeszcze przypadki, że pogoni nam za blachą czy gumą, ale to już praktycznie z ciekawości odprowadza nam przynętę i nieraz widzieliśmy go przy samej łodzi lub brzegu.
Mój kolega Grześ opowiedział mi taki przypadek:
prowadził przynętę i już zbliżała się do łodzi gdy zaatakował ją szczupak, a że był tak rozpędzony walnął w łódź tym kaczym dziobem tak aż zadudniło. A wędkował w tym dniu ze swoim ojcem, który nie wiedział co się stało w tym momencie. Takich i podobnych przypadków można mnożyć, jak widać ciekawość i niezdecydowanie ryby prowadzi do takich sytuacji.

Natomiast są takie dni, że w żaden sposób nie potrafimy wzbudzić zainteresowania naszymi przynętami i nawet tak zwana „tajna broń” jest bezskuteczna. Na szczęście takich dni jest mało a wówczas zmieniam taktykę i przynętę, zakładam koguta – sam je zresztą robię i testuję. Oczywiście jeszcze kilku moich znajomych łowi na nie i to z powodzeniem. Kogut ma coś w sobie czym prowokuje drapieżniki do ataku. Już nieraz z Lopezem kolegą z portalu zastanawialiśmy się nad tym co jest w tym kogucie, że staje się taki łowny?

Tego do samego końca nie wiemy. Ale sposób w jaki się go prowadzi, kolor i ciężar główki, nie nastręcza nam problemu, mamy to już obcykane. Potwierdzeniem tego są nasze wyniki utrwalone na zdjęciach. To co opisałem sprawdzone i testowane było na zbiornikach Nakło - Chechło, Kozłowa Góra i Przeczyce.

Ale mam nadzieję, że z powodzeniem sprawdziłoby się na niejednym zbiorniku

z wędkarskim pozdrowieniem
sandokan45

 

 

Zdjęcia do artykułu (3) - wyświetl wszystkie:

Reklama

95-07446 WATHOSE GR46

95-07446 WATHOSE GR46 - cena opinie sklep.wedkuje.pl align

Solidne, elastyczne i lekkie. Doskonała jakość wykończenia i niewielka waga. W komplecie praktyczna saszetka. Materiał spodniobuty: 100% Nylon pokryty PVC Materiał saszetka: 100% Nylon pokry

cena: 159,00 PLN



Opinie i komentarze użytkowników (17):



 

Witam ! w tym roku dopiero zacząłem łowić na koguty a zaczelo sie tak iz bedąc na lowisku i przerzcuajac cale pudełko przynet (gumy wahadlowki itp) na ostatni rzut zalozylem koguta ktorego dostalem od brata ktory sam go zrobił i w tym rzucie wyciaglem sandacza 85 cm ;) od tej pory kogut to moja najlepsza przyneta a w tym roku naprawde juz na nie polowilem ryb i na dodatek sam zaczalem je robić. Kto nie lowil na koguty niech sprobuje. Polecam !
[2010-11-05 14:18:]

 

No no artykuł bardzo ciekawy ponieważ sam chciał bym zacząć robić własne kokoty mam pytanie iż jestem z Piekar Sląskich to nigdy nie chwytałem na Świerklańcu na koguty nie wiem jakie kolory są odpowiednie i jaka gramatura główek powinna być. Jak by ktoś mógł trochę więcej powiedzieć o kogutach na Świerklańcu był  bym wdzięczny mam zamiar w następnym roku zacząć zabawę z kogutem ale nie wiem jak się do tego zabrać a za artykuł 5:) [2010-11-05 15:55:]

 

Dla mnie to kolejny dowód,że trzeba być bardzo elastycznym w doborze przynęt na danym łowisku.Asortyment naszych sklepów jest w obecnym czasie bardzo bogaty i wiele z proponowanych przynęt już się drapieżnikom opatrzyło.Koguty to stosunkowo mało używany wabik i wymagający pewnej wiedzy co do prowadzenia i użycia odpowiedniego sprzętu.Dla mnie to przynęta niszowa(charakter łowisk),ale jeżeli wybieram się gdzieś dalej zawsze mam w zapasie kilka sztuk.
[2010-11-05 16:40:]

 

Fajny artykuł. Kogut kogutem, ale dobrze, że na pisałeś gdzie. Zabrałbym Cię w takie miejsce, że kogutem nic nie zdziałasz. Szczupaki stoją pod brzegiem i czekają na wolno prowadzone woblery, ewentualnie błystki. Ja i nie tylko ja ale wydaje mi się, że każdy kto łowi regularnie szczupaki i wyciąga wnioski z wypadów, potwierdzi to, że dzisiaj połapiesz szczupaki na tym samym łowisku o tej samej porze na poppera, a na drugi dzień na 8 cm kopyto bijące na 1,2,3. Łowiłem na Przeczycach i rzeczywiście, kogut tam jest dobry szczególnie na sandacza. Ale są tam koryta, doły gdzie musisz tym rzucić aby obłowić dno, błystką czy woblerem nie zejdziesz tak głęboko (chyba, że trolling i ciężkie slidery czy jerki). Pozdrawiam. 5
[2010-11-05 16:51:]

 

Jak zawsze wysoki poziom. Podziwiam u Heńka to, że nie ma w nim nic z komercji, jest w tym portalu dobrym duchem. Pomaga bezinteresownie innym wędkarzom. Ma taką wiedzę, że wierzcie mi warto z nim sie wybrać na ryby. Stracić na tym nie można a zyskać można wiele. Dodam tylko i nie chodzi tu o reklamę, że koguty Sandokana 45 to sprawdzona broń na wiele gatunków drapieżnika i warto je mieć w swoim arsenale.

                                              Pozdrawiam Serdecznie Lopez

[2010-11-05 18:07:]

 

Witam.Bardzo bym był wdzięczny,jak by ktoś opisał od strony technicznej,prowadzenie takiego koguta.Jeszcze nie próbowałem na nie łowić.Posiadam jedną sztukę i chętnie bym przetestował,tylko moje pojęcie w tym temacie jest bardzo płytkie.Pozdrawiam.
[2010-11-05 18:13:]

 

Fajnie się czyta – profesjonalne podejście do tematu, daje 5. Wypływam w niedzielę więc na pewno będę próbował złapać coś na koguta.

[2010-11-05 21:57:]

 

Jeszcze nigdy nie  łowiłem na koguta u nas na akwenie - muszę spróbować może będą dużo leprze sukcesy.Artykuł podobał mi się - 5 punkt. Pozdrawiam.
[2010-11-06 06:26:]

 

Cóż powiedzieć Heniu, następne cudeńka w Twoim wykonaniu i mówisz że na dodatek łowne.

Pozdrawiam i Piątak ode mnie

Grzegorz
[2010-11-06 21:55:]

 

jak dal  mnie te koguty  za puchate :-) [2010-11-06 22:43:]


 

kolego avecezar, a zasady fizyki są ci znane?

pomyśl co stanie się z takim kogutem w wodzie, wiem nie trzymasz go w ręku i nie możesz sobie tego wyobrazic , ale w wodzie zachowuje się i wygląda wogóle inaczej ...............

[2010-11-07 08:07:]

 

Witam Serdecznie. Jest to chyba jedyna przynęta spiningowa na która jeszcze nie lowilem. Ale musze powiedzieć ze naczytałem sie i nasłuchałem o niej sporo dobrego. Mam nadzieję ze kiedyś z racji nie dalekiej odleglosci zamieszkania, uda mi sie z Tobą Heńku polowić na "twoich" wodach tymi twoimi cudeńkami:) A więc do zobaczenia kukuryku:)

[2010-11-07 13:00:]

 

Przynęta może i skuteczna, tylko na pieczyste i twarde dna. W roślinności to koszmar, ale nie ma przynęty która by była super wszędzie. Ja uwielbiam te miniaturki na okonie.
[2010-11-07 16:41:]

 

Fajnie napisane, miło się czyta :))Pozdrawiam :))
[2010-11-08 09:44:]

 

"za puchate" szkoda , że mój niewymiarowy sandacz 76 cm - 4 kg dzisiaj o tym nie wiedział :PP [2010-11-09 16:16:]


 

Artykuł bardzo ciekawy.

OCENA: 5

[2010-11-12 13:23:]

 

mam pytanie podpowie mi ktoś jak prowadzi się koguta?
[2010-12-30 13:30:]

skomentuj ten artykuł

Zobacz podobne wpisy z działu: Techniki łowienia


Zobacz więcej wiadomości z działu: Techniki łowienia

Ogłoszenie płatne


daj ogłoszenie

zamów reklamę

Google