» Sprzęt » » ★  Obserwuj★  Obserwujesz✕  Nie obserwuj

Własna hodowla dżdżownic




Hodowlę zacząłem w zeszłą jesień, kiedy to po przeczytaniu kilku artykułów o tym. Jednak nic innego jak własne doświadczenie zdobyte pracą przy nich pozwoliło mi stworzyć idealne warunki do życia oraz rozmnażania się. Termin założenia nie był przypadkowy, bo to wtedy każdy człowiek naszej rodziny posiadający działkę, przekopuje ją w nieznanych mi celach, jednak świta mi to że niektórzy, nie marnują i w zimę czasu i sieją wtedy czosnek. Ogólnie robią to dla spulchnienia ziemi. W moim przypadku działkę posiada sąsiadka, więc w celach pomocniczo-zyskowych udałem się, aby ją przekopać. Na szczęście wpadłem na pomysł, aby podlać dzień wcześniej ziemię wodą z węża ogrodowego, gdyż było sucho i czerwone robaki siedziały głęboko w ziemi. Miejsce zamieszkania dla robaczków było już przygotowane na kilka dni przed wyprawą po nie. Pod spód poszło trochę fusów od herbaty, które rzetelnie zbierałem podczas przesiadywania rodzinki. Zrobiłem z nich cienką warstewkę. Ich domem zamieszkania miał być duży plastikowy pojemnik przechowywany w piwnicy. Do ów mieszkanka wsypałem 10 kg torfu i 10 kg ziemi ogrodowej można dostać przeważnie w kwiaciarniach i innych tego typu sklepach. Oczywiście nie zapomniałem o dodaniu różnych obierek ziemniaków, marchewek oraz reszty warzyw które trzeba przed konsumpcją obrać i obrobić. Po pojawieniu się na działce pałałem optymizmem.. Nic mylnego... Po kilku godzinach kopania miałem oprócz ok. 1000 sztuk robaczków również spocone i skrzywione plecy. Choć powiem Wam, że opłacało się, bo kiedy nastawiam się na leszcza, nie mam takich dużych wydatków, a robaczków, które się często mnożą jest coraz więcej, mogę spokojnie sobie pozwolić na poszatkowanie ich i dodanie w sporej ilości jako dodatek zanętowy. Dzisiaj jednak się śmieję z tego że tyle kopałem ziemi. Wystarczy rozłożyć trochę kromek chleba na ziemi, przykryć papierowym ręcznikiem i podlać wodą, a na następny dzień, o ile jeszcze ptaki nie dobiorą się do chleba, odkryć i powyzbierać, troszkę robaczków. Są małe, bo to są te kalifonijskie, ale tylko takie się do tego będą nadawały. Rosówki nie przetrwają niestety, z niewiadomych mi powodów . Na pozyskanie robaków jest jeszcze jeden sposób, ale nie będę go opisywał bo osoba od której się dowiedziałem może sobie tego nie życzyć. Oprócz ziemi, obierek, fusów i innych duperel, robaki potrzebują sporą ilość wilgotności. Co 3 dni zraszam swoją hodowlę zwykłą wodą. Jednak musisz pamiętać aby je szczelnie przykryć bo inaczej porozłażą ci się wszędzie.

 

 

Reklama

Pokrowiec na siatkę Jaxon UL-PO0845

Pokrowiec na siatkę Jaxon UL-PO0845 - cena opinie sklep.wedkuje.pl align

Pokrowiec na siatkę Jaxon UL-PO0845 Kolekcja toreb, pokrowców do wędzisk, chlebaków - nawiązująca do starych, tradycyjnych wzorów. Pokrowiec TR na siatki 45 cm, średnica: 45 cm.

cena: 41,00 PLN



Opinie i komentarze użytkowników (4):

 

ArtykuL na piątkę z plusem. Ode mnie 5. Pozdrawiam [2009-05-27 11:44:]

 

Ciekawy artykuł, ale jeśli ktoś ma działkę to nie musi hodować robaków ponieważ może je znaleść w każdym miejscu . Jeśli ktoś ma czas i chęci to polecam. 5 za artykuł. Pozdrawiam
[2010-03-12 12:12:]

 

kolego ,plagiat. Skopiowałeś to stąd: http://www.splawik.com/hodowla_dzdzownic___521

[2011-05-03 19:16:]

 

Piątal [2013-03-29 13:47:]

skomentuj ten artykuł

Zobacz podobne wpisy z działu: Przynęty naturalne


Zobacz więcej wiadomości z działu: Przynęty naturalne

Ogłoszenie płatne


daj ogłoszenie

zamów reklamę

Google