Wiosenny leszcz - moja metoda


Wiosenny leszcz - moja metoda  | łowienie metodą, zdjęcia, opinie

Łowienie leszczy nie jest sprawą skomplikowaną, ponieważ nie są to ryby wybredne. Potrzebują dużo pokarmu i nie gardzą nawet czerwonym robakiem podanym na zbyt dużym haczyku. Leszczy w rzekach jest dosyć dużo, bo doskonale radzą sobie z tarłem i z wyszukaniem pożywienia. Dobre miejsca na rzeczne leszcze znajdziemy przy wszelkich umocnieniach brzegowych oraz przy przeszkodach zwalniających i odbijających nurt wody.

Miejscówki te są od lat eksploatowane przez miejscowych wędkarzy i można tam trafić idąc wydeptaną przez nich ścieżką. Do nęcenia wybieram miejsca gdzie wolno płynąca woda graniczy z nurtem i głębokość jej nie przekracza 2,5m. Tam ryby zaglądają o każdej porze, bo głębokość sprawia, że ryby czują się bezpiecznie. Wystarczy przygotować dobrą zanętę, a ryby najpóźniej w ciągu godziny przypłyną zaciekawione atrakcyjnym zapachem.

Wtakich miejscach można łowić na rużne sposoby, feederem, batem lub bolonką. Na łowisko warto zabrać dwie różne wędki, które czasem się uzupełniają i dają wędkarzowi wiele zadowolenia. Leszcze lubią najeść się robaków i miękich ziaren, mając w zanęcie i na haczyku takie smakołyki będziecie holować naprawdę piękne ryby. Leszcze żerują stadnie, więc na dłuższą zasiadkę trzeba sobie przygotować dosyć dużo zanęty.

 

4.2
Oceń
(45 głosów)

 

Reklama


Opinie i komentarze użytkowników (10)

Grzegorz Leśniak (zegar) (2009-01-28 22:16:)
0
Opis bardzo dobrze rozwinięty, ja jeszcze do zanęty dodaję atraktora , ale w małych ilościach. Na początku sezonu nie ma sensu od razu dodawać większych ilości , bo może je to tylko zniechęcić. Przez zimę odwykły od zapachów, ale odrobina wanilii nie zaszkodzi. Rzeczywiście za wszelkimi ostrogami i innymi spowalniającymi nurt przeszkodami można mieć niezłe wyniki.
Mariusz Danielak (mard1) (2009-01-29 10:50:)
0
dobry arykul leszcz niejest wybredny lubi prawie wszystko jest troche płochliwą rybą bo sam sie przekonałem kilka razy.Ale też może zależec na jakim akwenie jest łowiony tak myśle pozdro
Ryszard Troncik (rysiek38) (2009-01-29 12:53:)
0
to fakt jak podejdzie stado to zabawa murowana czasem az wkurza i rezygnuje z drugiej wedki -na stojacej wodzie stosuje makaron,ryz prazony a czasem kostke skorki z chleba minudem jest to ze jak to stado mniejszych to mozemy zapomniec o innych gatunkach
Wiesław Zieliński (CEJN58) (2009-01-29 19:53:)
0
Ciekawy artykuł. Każdy kto chce się zasadzić na leszcza , a szczególnie dużego ma swoje tajemnice i przepisy na zanentę .Ja na przykład do zanenty dodaje czosnek granulowany. daje to naprawdę dobre efekty szczególnie na rz.Odrze.Na jeziora jednak jest lepsze nasionka Koziradka można je dostać w sklepie zielarskim.Naprawdę warto sprawdzić.
(konto usunięte) (2009-01-29 21:55:)
0
ciekawy artykuł ale napewno każdy z nas ma swoje sposoby na przycięgnięcie takiego stada leszków
Robert Droszczak (mientus707) (2009-01-30 13:20:)
0
leszcz i zasadzki na niego to bardzo ciekawa przygoda. zgadzam sie ze kazdy kto go lowi ma jakas swoja metode i sposob
Bogdan Bobowski (bodzio0711) (2009-02-02 08:56:)
0
co do miejsc połowu rzecznych leszczy to moje są zupełnie inne,łowiąc leszcze na wiśle w Krakowie to moją główną metodą jest ciężki feeder i łowienie w głównym nurcie.Jesli zaś chodzi o przynęty to wszystkie ziarna i to w dużej ilości,ale moja selektywna przynęta na naprawdę duże leszcze to makaron o zapachu czosnku, naprawdę daje to wspaniałe ryby
Marek Zajdel (coralgol73) (2009-02-03 08:32:)
0
Łowię leszcze na wiśle najczęściej ciężkim federem. Na przynęte zakładam zawsze czerwonego robala, a nęce zanętą trapera z dodatkiem wanilli. Pozdrawiam!
Dariusz Uszkiewicz (Pasjonata) (2009-02-05 08:26:)
0
Witam, jestem w dobrej sytuacji, bo mieszkam niedaleko zalewu elektrowni Rybnik, tam woda nawet w zimie dochodzi do 15 stopni więc nigdy nie zamarza, leszcze poławia się takie w zasadzie od 40-45 cm w górę i u mnie najczęściej biorą na 3-4 pinki na malutkim haczyku i przyponie 0,12 do 0,14. Czasem dodaję jeszcze ryż prażony ale jak skończą się brania. Potrzebny jest do tego feederek i wyrzut gdzieś tak do 60 metra. Jest to takie miejsce, gdzie wędkarze stanowiska pilnują sobie od 2-3 w nocy ale warto. Łowisko płatne i bez połowów nocnych ale za to leszczyki i częstośc brań gwarantowana, no i cały rok bez lodu. Pozdrawiam
Cezary Kulczyński (czaras) (2009-04-10 11:46:)
0
Wita.Ja łowię leszcze głównie nocą na naszym miejskim kąpielisku w dzień raczej nie ma szans na złowienie łopaty.Dobrze jest parę dni posypać w łowisko groch i kukurydzę. Łowię je przeważnie na kanapki-kukurydza z białym robakiem ,groch ,pęczek białych, na czerwone raczej nie idą, jeśli już to sporadycznie.Ciekawa ryba dość płochliwa zwłaszcza większe egzemplarze. Ciekawy art....na 5 pozdrawiam.

skomentuj ten artykuł

Reklama