Wielkie zarybianie

/ 47 komentarzy

Ponad milion ryb zostały dziś wpuszczone do rzeki Warty w Poznaniu.  Wartość uwolnionych ryb to blisko 150 000 złotych. Gatunki wpuszczone do wody to głównie szczupak i miętus, ale również płoć, kleń, sum, świnka i kilka innych. Wielkie zarybianie rzeki Warty to próba przywrócenia stanu sprzed zatrucia, do którego doszło w poprzednim roku. Skażenie środkiem insektobójczym wystąpiło na długości ok 70km i doprowadziło do śmierci przynajmniej kilkanaście ton ryb. W mięśniach śniętych ryb stwierdzono bardzo duże stężenie środka insektobójczego o nazwie transflurtyna. Powtórne zarybianie to dobry krok w stronę przywrócenia ekosystemu rzeki, jednak jak twierdzą eksperci do przywrócenia stanu sprzed zatrucia potrzeba co najmniej kilkunastu lat.

 

5
Oceń
(15 głosów)

 


Wedkuje.pl poleca

 

Wielkie zarybianie - opinie i komentarze

bocznytrok (2016-11-23 09:49)
+3
Krok jest bardzo duży. Ogólnie zaobserwowałem że myślenie ludzi z czasem sie zmienia
PoznanskiWedkarz (2016-11-23 10:00)
+8
Moim zdaniem to zarybianie na nie wiele się zda, jeśli ciągle nie został ukarany winny, który jest "nie znany", a tak dobrze każdy z Nas wie kto to. Jeśli te wszystkie "niezidentyfikowane" rury, które są odprowadzone do Warty i było je można w banalnie prosty sposób zaobserwować przy niskim poziomie wód nie zostaną zlikwidowane. W Niemczech prosto to załatwili specjalna jednostka, która wyłapywała rury wchodzące do rzeki i bach wpuszczali tam jakiś środek który wypełniał ją całą, a potem dochodzili do tego czyja to rura. I to moim zdaniem jest najlepsze rozwiązanie najpierw zapobiec dalszemu zatruciu, a potem doje.... taką karę, że biznes trzeba by było zwijać. Przepraszam Was może podchodzę trochę zbyt emocjonalnie, ale byłem dzień po zatruciu nad Wartą (niczemu nie świadomy) i widziałem te przepiękne szczupaki, leszcze, okonie, płocie, które jeszcze niektóre dogorywały przy główkach. Jednego szczupaka takiego 112 cm reanimowałem przez dobre 5 min, ale nic to nie dało, udało mi się za to uratować kilka innych, które przerzuciłem do pobliskiego stawku, jest on również połączony z Wartą, ale tam na szczęście nie pozdychały ryby.
SlawekNikt (2016-11-23 14:46)
0
Przykład idzie z góry ... jak mocodawcy kar nie ponieśli to tej pory to już raczej nie poniosą i kwestią czasu jest kiedy zatrują ponownie to co zostało wpuszczone.
CR33D (2016-11-23 16:32)
+3
PoznanskiWedkarz pokaz zdjecia z tych akcji :) Nic dziwnego ze wola zatruc Warte. Z prywatnych zrodel dowiedzialem sie ze koszt utylizacji tych substancji wyniosłby ponad 5x tyle co maxymalna kara za zatrucie - wiec nie ma czemu sie dziwic
Jakub Woś (2016-11-23 17:49)
+1
To trzeba byc ekspertem żeby stwierdzić ze odbudowa potrwa latami? Żyły tam ryby medalowe a wpuścili trochę narybku i sprawa ma być załatwiona?
Jakub Woś (2016-11-23 17:50)
0
To trzeba byc ekspertem żeby stwierdzić ze odbudowa potrwa latami? Żyły tam ryby medalowe a wpuścili trochę narybku i sprawa ma być załatwiona?
kaban (2016-11-23 20:57)
+1
Kara dla truciciela powinna być znacząca a co do zarybień to i owszem dobra rzecz tylko jakiej to wielkości "narybek" i gdzie i jak wpuszczony. Nie jest sztuką wywalić obok siebie szczupaka i cokolwiek innego bo będzie ten pierwszy żarł a w lecie sum dokończy reszty.
piotr 0206 (2016-11-24 07:56)
+5
Tylko czemu to z moich pieniędzy/podatnika/? Truciciel ma się dobrze.Śmiechu warte to wszystko.
PoznanskiWedkarz (2016-11-24 08:41)
+4
A na początku było tak głośno w mediach nie zostawimy tak tego, dojdziemy kto to itd. a na końcu sprawa ucichła. Jak tu nie odnieść wrażenia, że środki finansowe trafiły w odpowiednie ręce. Ponadto skoro te wszystkie rury, które były nadal są to jak ma być lepiej. U tego truciciela założę się, że to nie był pierwszy raz po prostu ktoś się "pomylił" i spuścił za dużo.
wasyl 007 (2016-11-25 15:20)
0
PoznanskiWedkarz polecam obejrzeć od 2,40 min. https://poznan.tvp.pl/27475405/25102016-godz1830 Nie ucichło. Tylko nawet Wydział Środowiska i prokuratura boją się tej sprawy. Najważniejsze, że są ludzie którzy chcą Warcie przywrócić życie.
Mati23 (2016-11-26 08:29)
+5
Nasuwa sie jedno pytanie : co za sens zarybiac teraz chocby i milionem ton ryb, skoro te rury tkwia dalej w rzece, a truciciel ma sie dobrze? Przeciez wystarczy, ze znowu spuszcza ten syf i ryby szlag trafi...Czemu w tej naszej biednej Polsce do wszystkiego sie trzeba zabierac od dupy strony? Ech szkoda gadac...
miecz-gaz (2016-11-27 10:55)
+1
Jestem za by za dekować mało znane odpływy i szydło z worka wyjdzie. Jest mała wątpliwość bo co jeśli kilku delikwentów jest podpięte do jednej, albo pod spust burzowy . Robota jest prosta zakłada się rękaw, a przez niego wpuszcza się piankę pod ciśnieniem jeśli są to nie zbyt duże rozmiary rury.W kiekrz pod Poznaniem wyeliminować dzikich lokatorów z kanalizacji w jezioro , bronowali przybrzeża i fekalina zaczęły wypływać góra a nie w jeziorze. Kary się po spały. A i z rybą sie poprawiło. Pozdro.
Barnaba (2016-11-27 12:26)
+2
Nakładać wielotyśięczne kary ,karać,karać,jeszcze raz karać za degradacje środowiska wodnego.Pisze to wędkarz ktory widział takie barbarzyństwo.Nie wiem co mogło by się stać aby ludzie zaślepieni tylko tą forsą tzw.pseudoprzedsiebiorcy przestali nam truć środowiska wodne.A poznań i taka draka z tą wartą to należy się tylko dziwić.Cwaniactwa, skurwysyństwa w tym kraju nie brakuje.Zawsze kojarzyło mi się to z latami 90 kiedy to każdy kto miał forse robił co chciał.Gren Peace gdzie wy jesteście ratujcie nam jeszcze pozostałe zycie w rzekach i jeziorach.
Barnaba (2016-11-27 12:27)
+1
Nakładać wielotyśięczne kary ,karać,karać,jeszcze raz karać za degradacje środowiska wodnego.Pisze to wędkarz ktory widział takie barbarzyństwo.Nie wiem co mogło by się stać aby ludzie zaślepieni tylko tą forsą tzw.pseudoprzedsiebiorcy przestali nam truć środowiska wodne.A poznań i taka draka z tą wartą to należy się tylko dziwić.Cwaniactwa, skurwysyństwa w tym kraju nie brakuje.Zawsze kojarzyło mi się to z latami 90 kiedy to każdy kto miał forse robił co chciał.Gren Peace gdzie wy jesteście ratujcie nam jeszcze pozostałe zycie w rzekach i jeziorach.
SlawekNikt (2016-11-27 19:37)
0
"Nie ucichło. Tylko nawet Wydział Środowiska i prokuratura boją się tej sprawy." A to znaczy, że trzeba by się z kamerką przyczaić przez kilka dni czy nawet tygodni i do neta wrzucić śmieciarzy ... może wtedy coś się ruszy ...
Artur z Ketrzyna (2016-11-28 07:44)
-1
Panowie, nie marudźcie że z podatków itd. Przecież jak nie tu to gdzie indziej pójdą. A dla nas wędkarzy to chyba lepiej żeby na nasze hobby?
ryukon1975 (2016-11-28 08:15)
0
Nie jest lepiej że podatnicy płacą za truciciela. Jest to bardzo złe rozwiązanie. Jednak skoro Ci się to podoba to płać za wszystkich.:)
LeoAmator (2016-11-28 20:34)
0
Przecież tak czy siak płacimy także chyba lepiej ,że jakiś promil z tego pójdzie w wody w postaci zarybienia, a trucicieli trzeba ścigać i tępić wszystkimi środkami jakimi tylko możemy użyć w zgodzie z prawem.
ryukon1975 (2016-11-28 20:44)
0
Środek najlepszy w świecie jak ktoś zatruje tony ryb to zapłacić za nie a on to samo zrobi za rok. Każdy odpowiada za swoje czyny nie ogół. Pomimo ze w Polsce jeszcze nie do końca tak jest. Chyba że w tym kraju jest tak idealnie że nic ludziom już nie potrzeba tylko zbiorowej odpowiedzialności im brakuje. Więc.. nawet boje się dokończyć....
Artur z Ketrzyna (2016-11-29 07:03)
-2
""" Nie jest lepiej że podatnicy płacą za truciciela. Jest to bardzo złe rozwiązanie. Jednak skoro Ci się to podoba to płać za wszystkich.:) """ Ryukon1975, podatek i tak musisz płacić, a dzięki takim akcjom twój podatek może być spożytkowany pożyteczne dla przyrody jak i twojego hobby. Tak czy nie? A może ty wolisz by twój podatek szedł na rydzyka czy pensje posłów co i tak mają cie w D.. PZW i inne instytucje mogą się starać o takie dofinansowania z naszych podatków. I to powinno być normą. Co innego że nie ukarano winnego do którego w tym przypadku nie doszło. Ale czemu mas jakieś ale co chcą ratować rzekę, a nie są od karania? Kto inny jest od karania, a inny od takich akcji.
Artur z Ketrzyna (2016-11-29 07:07)
0
Nawiązując do powyższego mego komentarza, stwierdzam że dobrze by było by Redakcja pisząc o akcji zarybienia podała kto to zrobił i jakich środków.
ryukon1975 (2016-11-29 07:14)
+1
Artur a jaka różnica czy on pójdzie dla Rydzyka czy innego nowobogackiego który zbija kasę na swojej firmie a dla Ciebie nie ma na to by zrobić kawałek oświetlonego chodnika przy drodze tylko idąc nocą uprawiać trzeba partyzantkę po fosach? Myślenie nigdy nie było Twoja mocną stroną. :) Fakt te 150 tysięcy to grosze ale ludziom którzy łowili na tym odcinku rzeki i mieli ryby to nie zwróci rybnej wody.
ryukon1975 (2016-11-29 07:20)
+2
Nie licz że te pieniądze to jakaś darmocha. To zwrot kasy dla truciciela który miał nią zapłacić za utylizację tego gówna które wpuścił do rzeki. Nic nie ma za darmo więc PZW nie zarobi na tym nawet grosza a wręcz przeciwnie straciło tak dużo że nawet nikt nie podejmuje się oszacować tych strat.
Sith (2016-11-29 09:24)
0
Cytat: "Nie ucichło. Tylko nawet Wydział Środowiska i prokuratura boją się tej sprawy." Czyżby parasol ochronny nad trucicielem rozpostarł Św. Jarosław, czy tylko Radio M.? Może truciciel zamiast płacić karę obiecał sponsoring kolejnych wyborów parlamentarnych i prezydenckich? Przecież od czasów Fenicjan wiadomo, że jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze... ;>
wasyl 007 (2016-11-29 21:44)
0
Chodzi oczywiście o kasę. Bardzo dużą. Dlatego urzędy czekają na zakończenie sprawy. Wtedy będą mogły swobodnie mówić. I nie o politykę tu chodzi. https://poznan.tvp.pl/27475405/25102016-godz1830 W tym materiale dokładnie widać jakie pisma dostają urzędy. Niech się sprawa toczy, byle zakończyła się sukcesem. A skorzystamy my i Warta.
Jakub Woś (2016-11-29 23:29)
+1
wasyl 007 szczerze mówiąc nie mam bladego pojęcia jakie korzyści widzisz w tym, że Warta została zatruta.
wasyl 007 (2016-11-30 07:40)
0
Jakub Woś korzyści z zatrucia???? Widzę korzyści z zakończenia sprawy prowadzonej przeciwko trucicielowi. Zapłaci karę, zarybią Wartę. Wiem, że będzie trwało latami aż rzeka wróci do stanu z przed katastrofy. Ale powrócą tam ryby.
ryukon1975 (2016-11-30 08:14)
0
Rzeka wróci do stanu? A kto za to zapłaci? Żeby odbudować taki rybostan trzeba by przez dziesięć lat zarybiać za te 150 tysięcy dwa razy rocznie wiosną i jesienią. Skąd PZW weźmie te miliony? Czy zarząd tamtejszego okręgu wystąpił o odszkodowanie czy nadal będą się bawić w żebraków i liczyć że inni zajmą się sprawą za nich? Same pytania żadnej odpowiedzi PZW. :)
Jakub Woś (2016-11-30 08:20)
+1
wasyl 007 nawet jak za 10 lat rzeka wróci do stanu sprzed katastrofy to nadal strata a nie korzyść. Bo przez te 10lat liczba ryb jak i ich wielkość mogłaby znacznie wrosnąć.
ryukon1975 (2016-11-30 08:28)
+1
Niestety ale sztuczne zarybienia materiałem spod znaku zapytania nigdy nie zastąpią ryb które mogły pochodzić z tarła naturalnego. Będzie tam mnóstwo chorych, takich które nie będą przystępować do tarła i innych wynalazków.
wasyl 007 (2016-11-30 16:40)
0
Jakub Woś, ryukon1975 macie racje. Za 50 lat przyroda sama sobie poradzi z tym problemem. Tylko my już w Warcie nie połowimy :(
Artur z Ketrzyna (2016-11-30 21:51)
0
"""Artur a jaka różnica czy on pójdzie dla Rydzyka czy innego nowobogackiego który zbija kasę na swojej firmie a dla Ciebie nie ma na to by zrobić kawałek oświetlonego chodnika przy drodze tylko idąc nocą uprawiać trzeba partyzantkę po fosach? Myślenie nigdy nie było Twoja mocną stroną. :)"" No to żeś se strzelił w kolano, bo kilka wpisów poświęciłem temu. Tak zwany budżet obywatelski. Są to pieniądze z podatków przeznaczone na finansowe udzielanie wsparcia organizacjom pożytku publicznego. Ostatni mój wpis: http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo,wybory-pzw-20162017,92365 Tam przeczytasz że właśnie ludzie z takich pieniędzy między innymi robią sobie drogi, dróżki itd.
ryukon1975 (2016-12-01 04:49)
0
Matołku tu nie chodzi o żaden budżet tylko o kilka milionów jakie są potrzebna przez długi okres na odbudowę rybostanu który zniszczył przedsiębiorca. Skoro zniszczył niech zapłaci, społeczeństwo nie ma obowiązku za niego tego robić. Pisać piszesz tylko niestety sam nie wiesz o czym o rozumieniu tego nawet nie wspomnę. Jak kogoś okradnę to też mu zwracają z budżetu obywatelskiego a ja na wesoło z tym pójdę w świat?
ryukon1975 (2016-12-01 05:54)
+1
Nie do końca też ogarnąłeś że jak z tej kasy pójdzie kwota na ryby to znów braknie na drogi. To budżet a nie studnia bez dna.
Artur z Ketrzyna (2016-12-01 21:23)
0
ryukon sam jesteś matołkiem. Bo budżet jest podzielony i co ma iść na budżet publiczny to na te cele, co na rozbudowę infrastruktury to na to (jak nie ty to kto inny składając wniosek na tym skorzysta). Tak jak w przypadku tego co opisałem w/w wpisie. Ludzie podjęli sami inicjatywę bo na miasto by się nie doczekali, bo miasto innymi dróżkami jest zajęte. Ale Ty tego nie ogarniasz :-D Nie mówię że ten co przyczynił się do spustoszenia wody nie powinien zapłacić za to i naprawić szkodę. Bo to oczywista oczywistość. Ale są fundusze które można wykorzystać na odbudowę populacji rybostanu, między innymi ochrona środowiska, budżet obywatelski, nawet unijne dotacje. To czemu z tego nie korzystać? Może jak przeczytasz: http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo,sprawozdanie-z-dzialalnosci-komisji-do-spraw-pozyskiwania-srodkow-dla-kola-pzw-miasto-ketrzyn,87046 to zajarzysz co piszę. To jest sposób by zwiększyć własny budżet na dany cel. To czemu z tego nie skorzystać? Każde koło PZW może dzięki temu wielokrotnie zwiększyć swoje środki i dzięki nim zadbać o dane łowisko. Poprawić rybostan jak i warunki z korzystania wody.
ryukon1975 (2016-12-02 06:58)
0
Artur masz rację (jak zawsze:)). To że wędkarze dostają od powiatów czy gmin wody, ludzi i sprzęt by tam coś robić to mało. Przecież wędkarz to elita na 10 000 mieszkańców gminy jest ich pewnie z 50 szt. okazy rzadkie i chronione trzeba im zabezpieczyć wszelkie potrzeby w pierwszej kolejności. Reszta niech nawet nie skamle że im źle i że coś potrzebują. Na najbliższych zebraniach "wyborczych" proponuje zgłaszać wnioski by gminy zatrudniały etatowych strażników do ochrony wód. Tak po pięciu na każdy zbiornik przecież po to jest budżet.
Artur z Ketrzyna (2016-12-02 09:10)
0
Ty jak zwykle masz głupie podejście do tematu. Są środki do wykorzystania i tylko idiota z takich okazji nie korzysta. I nie tylko wędkarze mają do tego dostęp. Mnie śmiać się che jak taki jeden z drugim tylko narzeka że do jego łowiska jest kiepski dostęp, nie ma parkingu itd. A może ruszyć makówką złożyć wniosek i przy odrobinie szczęścia poprawić warunki korzystania z owego łowiska. Na takiej inwestycji skorzysta nie tylko wędkarz, ale i infrastruktura i region jak i całe społeczeństwo które z danego akwenu korzysta czy to wędkarsko czy rekreacyjne. Ponadto jeśli łowisko stanie się atrakcyjniejsze może też skowytać gospodarz łowiska jak i region bo turystyka tez napędza rynek. O tym wiedzą samorządowcy tak więc takie akcje wspierają. Jak opisałem to we wpisach.
ryukon1975 (2016-12-02 11:22)
0
"może też skowytać gospodarz łowiska jak i region bo turystyka tez napędza rynek." Na łowiskach PZW faktycznie może tylko skowytać. :) Turystyka wędkarska napędza jak najbardziej rynek Skandynawii oraz łowisk komercyjnych.
Artur z Ketrzyna (2016-12-02 16:10)
0
Nie wiem czy gospodarz może "skowytać" ale na pewno może skorzystać podwójnie, bo dzięki dodatkowym funduszom nie dość że ma lepsze łowisko to i więcej klientów w postaci wędkarzy. Stanie się równym konkurentem łowisk komercyjnych, i do Skandynawii nie będziesz musiał ruszać na ryki. Tylko że jak na razie władze PZW są jakie są Takie są (jakie wybieramy czy też pozwalamy wybrać). W ZO Olsztyn po woli się o tym przekonują :-) A tacy byli zirytowani jak takie wnioski co rusz im przedkładałem :-)
ryukon1975 (2016-12-02 16:24)
0
Widzisz władze są jakie nie są. Więc nie pisz żebym chodził ja czy inni żebrać dla nich o pieniądze. Przecież oni nie potrafią gospodarować co jednak nie zmienia faktu że pieniądze gdzieś "giną", czyli są wydawane tylko nikt nie wie na co. :)
Artur z Ketrzyna (2016-12-02 19:06)
0
dalej piszesz bzdury. Nawet jak nie chcesz być w zarządzie. To składasz wniosek by koło ubiegało się o dofinansowania na swoje cele (zarybienia, poprawy dróg dojazdowych na zawody) A z zaoszczędzonych pieniędzy przeprowadzono "dodatkowe) zarybienia. Tak ja robiłem. I dzięki temu mniej idzie z naszych składek na zawody. A jak będzie odpowiedni zarząd to i zrobi coś pożytecznego dla wędkarzy i wód. Takie wnioski przeszły w kole i w radzie do spraw młodzieży przy ZO Olsztyn.
ryukon1975 (2016-12-02 19:25)
0
Dobrze mądry. Skoro ja pisze bzdury to rozumiem że w związku z waszymi tam działaniami macie wody pełne ryb i kasy z mnóstwem zaoszczędzonych pieniędzy. :)))) Olsztyn, mnóstwo przechodzących wniosków, mnóstwo wody tylko ryb ni ma.:))
Artur z Ketrzyna (2016-12-03 08:22)
0
Jak zwykle Klałn. Wiesz dobrze że by tak było to trzeba odpowiednich ludzi na stołkach. Bo inaczej dofinansowania są tylko na zawody. Inne rzeczy obecnych władających nie obchodzą. No jeszcze dity i delegacje :-) W tym roku zaczynają się wybory, i jeśli są ludzi którzy maja choć odrobinę chęci zadziałać warto na nich postawić. Puki byłem w zarządzie w moim kole to były dodatkowe zarybienia. Byli pozyskani sponsorzy na dojazdy do łowisk itd. Lecz tamtym na rękę nie było działać, tak więc głosowali przeciw. Dlatego nie skorzystano z tych dobrodziejstw. I sam dobrze wiesz że wyrybienie postępowało stopniowo, tak samo odbudowa tej populacji będzie długa. Ale w zarządach muszą być ludzie co będą dążyć do tego.
Urbanczyk (2016-12-04 22:02)
0
Sztuczne zarybienia są i pozostaną problematyczne (nigdy nie zbadano jakie dają efekty ) najlepsze jest tarło naturalne ale w przypadku Warty nie ma alternatywy
Artur z Ketrzyna (2016-12-05 08:40)
0
Kolego i wobec Warty są alternatywy. Wyjść z tej sytuacji jest sporo. Jedną z najważniejszych jest ta o której mówi ryukon. czyli walka z trucicielami. I mimo że mówią że nie ukarano. To się zapytam gdzie są władze PZW? Są materiały dowodowe? Jest producent tego świństwa? Jest upust czy też miejsce zrzutu? Jak też obszar wystąpienia zatrucia. Tak więc można spróbować uzyskać zadośćuczynienie! Ale do puki na stołkach siedzą pseudo działacze na rzecz PZW i wędkarstwa to jest jak jest. Nie bawią się w takie sprawy, nawet u mnie jak wędkarze zgłaszają i mają dowody! A i tak nie idą na wybory i nie dziękują tym panom za nie robienie nic by było lepiej! Można też zadbać o tarliska i stada tarłowe, Można na to pozyskać dodatkowe środki! Tak więc niech nie mówią że to kosztuje i by trzeba było składki podnieść a niech zaczną działać. Lub niech wędkarze idą na wybory i oddadzą głos na tych co chcą zadziałać by mieli szanse chociaż spróbować.
Artur z Ketrzyna (2016-12-07 21:02)
0
https://web.facebook.com/www.ratujrybypl/photos/a.847889745263598.1073741828.842751449110761/1305421549510413/?type=3&hc_ref=NEWSFEED
Artur z Ketrzyna (2016-12-07 21:04)
0
Link wyżej do relacji z zarybienia. Fundacja Ratur Ryby. Tak więc akcja społeczna.

skomentuj ten artykuł

Zobacz podobne wpisy


 




Aplikacja