Shimano Stradic FC - wybór na lata - wędki zestawy, zdjęcia, opinie

wedkuje
» » » a a a

Shimano Stradic FC - wybór na lata

dodany: 2010-05-14, godz. 09:41

[b]Wędkarstwo jest chorobą – w moim wypadku nieuleczalną. Powiem Wam szczerze, że mi to pasuje. No, gdyby podczas chorowania na wędkarstwo wyskakiwała wysypka czy coś innego to być może miałbym obiekcje, ale skoro skutki uboczne są zupełnie inne, to mi to nie przeszkadza. Bo czymże może być zmęczenie, noce przespane w przybrzeżnych krzakulcach czy zimna woda wlewająca się w spodniobuty, wobec widoku wschodzącego słońca, holu pięknej ryby i całej tej otoczki związanej z obcowaniem z Naturą? Można to nazwać tylko drobną niedogodnością. Co innego wysypka... ;-)[/b]


Od kilku lat moja choroba się pogłębia. Nie staram się z nią walczyć, bo wiem że to i tak nic nie pomoże. Na szczęście wie to też towarzyszka mojego ( wędkarskiego ) życia i też z tym nie walczy... Już nawet nie wydaje z siebie pomruków niezadowolenia, gdy ją informuję że „ta oto nowa wędka, od dziś zamieszka z nami”. A że wędka ma to do siebie, że chodzi w parze z kołowrotkiem, po kilku dniach wprowadza się do nas też nowy kręciołek... I mam kilka dni zabawy nowym sprzętem.

Doszło już do tego, że w specjalnym stojaku na wycieczkę nad wodę czeka ponad trzydzieści spinningów. Każdy oczywiście w parze z kołowrotkiem. Są sandaczowe wklejanki, kleniowe „lajciki”, boleniowe, dalekosiężne kije, wędki do paprochów, woblerów i gum. Niemal każde wędzisko ma swoje przeznaczenie, podobnie kołowrotek. Mam jednak trzy spinningi, które nie mają „swojego” kołowrotka. W tych trzech przypadkach muszą podzielić się jednym, wspólnym młynkiem. Są to wędki do zadań specjalnych, używane w naprawdę ciężkich warunkach i gotowe do spotkania z naprawdę dużą rybą, a kołowrotek musi im dorównywać wytrzymałością.

W kolejnej części poświęconej testom sprzętu wędkarskiego, podzielę się z Wami moimi spostrzeżeniami dotyczącymi kołowrotka SHIMANO STRADIC FC. Używałem go przez ponad rok – towarzyszył mi na Wiśle podczas ciężkiego sandaczowego opadu, był ze mną w Kanadzie i stawiał czoła walecznym łososiom, pływał ze mną po Narwi i jej starorzeczach, moczył się w słonych wodach Bałtyku gdy szukałem morskich troci oraz zwiedził kilka pomorskich rzek – od Parsęty, aż po Redę. Był to naprawdę intensywny okres – zarówno dla mnie, jak i dla STRADICA.

Pierwszą rzeczą która rzuca się w oczy jest .... kolor kołowrotka – biały. Ja na początku nie mogłem się przyzwyczaić, ale teraz nie zwracam już na to uwagi.

Drugą cechą charakterystyczną jest podwójna korbka. Powiem szczerze, że był to mój pierwszy kołowrotek, który nie miał pojedynczej korbki i długo opierałem się przed kupnem kręciołka z takim udogodnieniem. Teraz wiem, że niepotrzebnie się tak wzbraniałem. Takie rozwiązanie w niczym nie przeszkadza, chociaż mi osobiście w niczym też chyba nie pomaga. Nie widzę jakiejś znacznej różnicy poza tym, że kołowrotek jest lepiej wyważony.

Rzeczą o wiele ważniejszą niż kolor, jest hamulec. Sprzęgiełko umieszczone z przodu ma niezwykle dużą skalę regulacji. Pozwala to na bardzo dokładne ustawienie hamulca – zarówno przy użyciu cienkiej żyłeczki, jak i grubej plecionki.

Powinienem też wspomnieć o przełożeniu, ponieważ zwłaszcza w mniejszym modelu ( wielkość 2500 ) jest ona imponująca – 6,0 : 1. Dzięki temu jestem w stanie prowadzić boleniowe woblery w szybkim tempie, jednocześnie unikając szaleńczego wywijania dłonią. Wierzcie mi, że po kilkugodzinnej włóczędze w poszukiwaniu Wiślanej rapy, ręka potrafi się zmęczyć.

STRADIC najpierw przeszedł testy boleniowe, później sandaczowe, a następnie łososiowe. Wybierając się w listopadzie nad nasze Polskie morze, postanowiłem że zabiorę go ze sobą. W końcu miał to być sprzęcik do zadań specjalnych... W trzecim dniu brodzenia po pachy w słonej wodzie, ratując się przed wywrotką wsadziłem rękę z wędką do wody. Mój kołowrotek zaczął ciężko chodzić – tak, jakby siadły łożyska. Zawiedziony wyszedłem na brzeg i usiadłem przy ognisku. Po dziesięciu minutach młynek samoczynnie się naprawił – po prostu przesechł. Moja rada – nie zamaczajcie całkowicie STRADICA w słonej wodzie ( zmieszanej z piaskiem... ), a jeżeli już tak się stanie, to dajcie mu odsapnąć parę minut. Jak przeschnie, możecie bawić się dalej. Co dziwne – analogiczna sytuacja z zamoczeniem, tyle że w ... śniegu. Kołowrotek leżał przez ponad pół godziny przysypany białym puchem i nic mu się nie stało. Może to tylko wpływ maleńkich ziarenek piasku unoszących się w toni wody? Nie wiem... Przekonałem się natomiast, że słona woda mu nie szkodzi. Po kilkunastu wyprawach i wielu godzinach spiningowania w Bałtyku, nie ma żadnych oznak zużycia.


Długo zastanawiałem się nad kupnem tego kołowrotka. Nie oszukujmy się, wydatek ponad 700 zł był dla mojego portfela bardzo odczuwalny. Wiecie co mnie ostatecznie przekonało? Napis na jego stopce – „made in Japan”.

Gdybym miał opisać testowany kołowrotek w jednym zdaniu, brzmiałoby ono tak – „jeżeli chcesz kupić kręciołek, którego nie będziesz musiał i nie będziesz chciał zmienić przez kilkanaście lat, kup STRADICA”.



Połamania
Kamil „ Łysy Wąż „ Walicki

 

 

Średnia: 4.2/5 | Ocen: 165

 

 
 


Reklama

Pokrowiec na siatkę Jaxon UL-PO0845

Pokrowiec na siatkę Jaxon UL-PO0845 - cena opinie sklep.wedkuje.pl align

Pokrowiec na siatkę Jaxon UL-PO0845 Kolekcja toreb, pokrowców do wędzisk, chlebaków - nawiązująca do starych, tradycyjnych wzorów. Pokrowiec TR na siatki 45 cm, średnica: 45 cm.

cena: 41,00 PLN



Opinie (38):





suuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuper!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! [2010-05-14 10:07]


Imponujące może kiedyś też uskrobie ale chyba nie prędko, w końcu cena jest konkretna. Ale takie cacko to piękna sprawa.
[2010-05-14 10:23]


Kamil, cóż chcieć więcej od tak dorbej pod względem merytorycznym oceny, a już o kunszcie pisarskim nie wspomnę. Oczywiście 5*****. Pozdrawiam [2010-05-14 10:51]


no panie Kamilu jak zawsze świetne opowiadanie ***** !!  bardzo szanuje pana umiejetnosci , i w jaki sposób traktuje pan rybki :) jest pan pozytywnie zakręconym człowiekiem . pozdrawiam [2010-05-14 11:15]


No nie panie Wężu Kamilu po prostu extraklasa z takim sprzętem,tylko życzyć dalszych sukcesów w eksplorowaniu światowych wód i oceanów.Pozdrawiam ciepło.
[2010-05-14 12:38]


Takie teksty aż chce się czytać. Jak zawsze 5*. Pozdrawiam
[2010-05-14 12:43]


Świetny tekst, brzmi jednak jak tekst sponsorowany. Nie umniejsza jednak tego, że kołowrotek jest fajny ale przy swojej cenie musi być niezły.  [2010-05-14 13:34]


Kamil *****, z chęcią bym go kupił, ale ............ No właśnie to ale ;) 
Kamil a dlaczego nie ma tego jeszcze na WTV ;-)
[2010-05-14 16:04]


Po prostu dzięki *****

[2010-05-14 17:31]


Pozdrowienia dla 28- ki :)
[2010-05-14 17:37]




Towarzyszka wędkarskiego życia może z tego kręcioła sobie zrobić pomoc kuchenną:) Takim sprzętem można jaja na biszkopta ubijać. Z takim przełożeniem to musi być niezły mikserek:)
[2010-05-14 18:10]


Witaj Łysa Gadzino !!!:)

W pierwszej chwili myślałem że mam omamy, jak zobaczyłem Twoje zdjęcie na pierwszej stronie :) a póżniej z dozą nieśmiałości zajżałem do artykułu, szkoda tylko że o kamulcu nic nie było he he.

 

Ale ogólnie tekst świetny jak zwykle zresztą.

Kamil, bój się Boga, wróciłeś nareszcie.

Oczywiście piątala odemnie masz 5*****

[2010-05-14 21:27]




fajny artykul - nabylem dzis gazetke "wedkarski swiat" i dopatrzylem sie zdjec kolegi z naprawde ladnymi okazami - gratulacje
[2010-05-14 21:43]


Z bardzo uroczystą powagą witam po powrocie z wewnętrznej emigracji naszego wspaniałego epika i najlepszego powieściowego pisarza na tym portalu,co się tyczy choroby na którą zapadłeś Ty i nie tylko,to najbardziej cierpi na  galopujące suchoty portfel i karta kredytowa,pozdrawiam i za oba artykuły 2x5 maksymilian 42
[2010-05-14 22:39]


Bardzo lubię takie artykuły a rybki tylko pozazdrościc naprawde okaz . Jedno z moich marzen to taki zebacz . pozdrawiam wszystkich wedkarzy . polamania [2010-05-14 23:03]




Nic dodać, nic ująć. [2010-05-14 23:21]


Teraz to już chyba tylko używany bo od jakiegoś czasu już nie robią w Japonii chyba.
Moje Aero i Solstace mają po 20 lat ale też made in Japan.Teraz na Stellę nie wydam coś ok.700$ bo chyba tylko już Stella jest japońska.
[2010-05-14 23:39]


Artykuł super. Może kiedyś i ja sobie uzbieram na taki młynek Piękne szczupaki. Niewątpliwie większość z nas czyli wędkarzy jest chora na tą samą chorobę Pozdrawiam i daję *****

[2010-05-15 12:11]


Jeszcze raz witam wszystkich, z którymi jeszcze się nie przywitałem ;-)

Spokojny - fakt, cholerka...zapomniałem napisać coś o kamulcu ;-) A mam taki jeden upatrzony w morzu - nawet jak jest spora fala, to można z niego w miarę bezpiecznie i wygodnie pospiningować. Problemem jest tylko dotarcie do niego, bo skubaniutki leży dość głęboko...

Maksymilian - nie przesadzaj, bo się zaczynam czerwienić ;-) No właśnie ..... kurka - ja nawet karty bankomatowej nie mam, a co dopiero kredytowa?  ;-)

Daniel25 - dzięki ;-) Dziś kupiłem ten numer i widziałem ;-)

Sacha - hmm.... Stella? No.... To mi się marzy.... Może kiedyś....? A co do Stradica made in Japan, to wierz mi że można i takie kupić. Mi się udało ;-)))

Dzięki Panowie za miłe komentarze i super ocenki. Lećcie na rybki, mimo iż pogoda marna. Ja jutro śmigam na Narew.

pozdr.
[2010-05-15 20:29]




PPPPPPPPPPPPIIIIIIIIIIIIIIIIĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘKKKKKKKKKKKNNNNNNNNNNIIIIIIIIIIIIIIIIEEEEEEEEEEE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! [2010-05-15 22:32]


To będzie mój następny kręcioł :)
Nie ma sensu kupowania tanich szajsów typu Dragon Maxima za 200zł wogole nie zdał egzaminu.
Jestem takiego zdania nie kupisz Shimano to nie będziesz miał krecioła super. Jedyny kołowrotek jaki mi sie spisuje to Shimano, a reszta posypała się szybko. Shimano mam z 5 lat.
[2010-05-15 23:01]


witam,szkoda że tak sporadycznie ukazują się artykuły na temat sprzętu, może dzięki takim łatwiej będzie można wybrać sprzęt który sprawdza się w naszych warunkach, przydało by się troszkę artykułów na temat wędek np. na sandacz, szczupak , pozdrawiam
[2010-05-16 16:47]


Fajnie i ciekawie przedstawiony kołowrotek, może kiedyś sobie taki sprawię.

Oczywiście ocena może być tylko jedna, bo jak tu ocenić inaczej jak nie na piątkę.

Pozdrawiam.

[2010-05-17 07:44]


Akurat zbiegiem okoliczności przed weekendem kupiłem sobie Shimanko Stradic FH 4000, przetestowałem go w niedzielę 16.05 na morzu w poszukiwani Belony, i powiem wam Cudo:) nie żałuję:) pozdrawiam ode mnie 5... [2010-05-17 13:01]




++++++++++++++dalszy komentarz zbędny,a Stradic?to perpetum mobile-nawet w moich ręcach,ci co mnie znają wiedzą o czym mówię...
[2010-05-24 21:14]
12    następna (25)



25 komentarzy - Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

 

➠ Subskrybuj✔ Subskrybujesz✕ Anuluj subskrybcję  Wędki - Zestawy - zobacz podobne


Ogłoszenie płatne


daj ogłoszenie


Google