» Blogi » » ★  Obserwuj★  Obserwujesz✕  Nie obserwuj

Sandacz na koguta - przynęta na sandacze Kogut




Swoje pierwsze kroki w wędkarstwie stawiałem u boku mojego Ojca, a był on zapalonym wędkarzem. Sandacz na koguta - pierwsza wędka, pierwsza ryba, pierwszy mój sukces, wszystko to odbywało się pod Jego bacznym okiem. Potem wspólne wyprawy nocne na dużego karpia czy sandacza, poznawałem wówczas zwyczaje i metody połowu tego wspaniałego drapieżnika. Główną metodą jaką w tych czasach stosowano do połowu sandacza to solidna żywcówka, porządny pojedynczy hak i dwugramowy spławik. Przynętą był kiełbik, uklejka lub mała płotka.

Głównym zbiornikiem na którym zaczynałem łowić sandacze była Kozłowa Góra, jest to duży zbiornik i populacja tego gatunku dominuje, naturalne przeszkody jak korzenie i pnie zatopionych drzew dają wspaniałe schronienie tej rybie. W latach 90-tych zaczęto mówić o pewnym wędkarzu z Piekar Śląskich, łowiącym sandacze na dziwną przynętę, nikomu jeszcze nie znaną, nazywano ją wówczas kotomysz. Podobno oryginalne egzemplarze zrobione były z włosia pólnocno-amerykańskiego jelenia, ale z braku takiego materiału, u nas zamieniono te włosia na kogucie pióra i tak powstały nasze śląskie koguty (kokoty).

Z racji tego iż spining jest moją podstawową metodą połowu, postanowiłem spróbować wykonać kilka egzemplarzy kogutów, które się sprawdziły i które wykonuję do dnia dzisiejszego.
Chciałbym opisać i pokazać sposoby wykonania takiego koguta. Podstawowym materiałem do wykonania koguta są oczywiście pióra, główki ołowiane, kotwice, nici, wiskoza, klej szybkoschnący. Główkę ołowianą z drucikiem dopasowujemy do kotwicy w miejscu gdzie jest dolutowany pojedynczy hak, owijamy drutem ten hak, nadmiar drutu możemy odciąć.
Tak przygotowaną kotwicę z główką owijamy nicią dość mocno, aby kotwica się nie obracała wokół osi główki.

Następnie z kapki piór wybieramy kilka sztuk, przykładamy do kotwicy i starannie owijamy nicią, tak owinięte już pióra wzbogacamy crystal flash, natomiast korpusy wzbogacamy owijką crystal chenille, wiskozą bądź stosuję jerzynkę z piór kapki siodłowej koguta, owijkę kończymy przy główce ołowianej, a kilka kropel kleju szybkoschnącego kończy naszą pracę. Kotwice, które zakładam są bardzo dobrej jakości, są kute i super ostre.

Na kilku zbiornikach na których wędkuję, zakazany jest kogut na kotwicy, dlatego robię także koguty na jednym haku, a także koguciki okoniowo-pstrągowe. Wszystkie potrzebne materiały można nabyć w dobrych sklepach wędkarskich. Znam wielu wędkarzy, którzy malują ołowiane główki, twierdzą, że wzbogaca to atrakcyjność koguta. Ja natomiast pozostawiam je takimi, jakimi są, dla mnie ważne jest z jakich piór są wykonane koguty - sandacz na koguta to jest to!

Artykuł ten powstał przy współpracy kolegi sandokana45, który robił te fotki i przeniósł moje słowa na papier. Wszelkich informacji udzielę na priv.

Autor tekstu: Grzegorz Kamela

 

 

Zdjęcia do artykułu (41) - wyświetl wszystkie:

Reklama

1274815 AETOS A661MFC

1274815 AETOS A661MFC - cena opinie sklep.wedkuje.pl align

AETOS  to najnowsza a zarazem najwyższa seria wędzisk firmy Fenwick?.   Fenwick do budowy serii Aetos wykorzystał swój najnowszy blank w wysokiej technologii High Modulus Graphite. Niebiesk

cena: 949,00 PLN



Opinie i komentarze użytkowników (56):

 

Jakbyś jeszcze napisał w następnym artykuliku jak prowadzić 'kokota" to byłoby super. Słyszałem, że na Kozłowej to skuteczna metoda. Opisywali ją też trochę w "WW". Przy okazji dzięki za info o Brynicy.
[2010-03-17 23:02:]

 

Ciekawa metoda chociaż pierwszy raz się z nią spotykam,ale czytając artykuł widać że warto spróbować. Za opisaną metodę *****. Pozdrawiam!!!
[2010-03-18 09:47:]

 

 Witam i pozdrawiam . Opisałes dokładnie jak zrobic koguta -ja natomiast bardziej montuje je na hakach jig bo mam tu łowiska tylko do spininngu na jednum haku i bardziej upodobałem sobie pstrągi . W niedziele syn  wyjoł z wody 10 pstrągów na koguta a ja 7 na strymera wszystkie powyżej 45cm długosci . Większosc to pstrągi  tęczowe , największy potok miał 57cm , tęczak również 57cm . Kilka ryb zeszło z haka ale wszystkie wruciły do wody-trochę osłabione po walce . Wracając do konstrukcji koguta to stosuje piura farbowane marabuta lub indyka białego lub skórkę farbowaną  z królika na ogonek . Korpusik to raczej owijka z piór lub włóczki (dubing ). No i cała tajęmnica to chyba kołnierzyk za główką , materiałem jest syntetyczna włóczka z której robi się tapicerkę do samochodów ( ma odpowiednią twardosc) troche barwnego fleszu i gotowe. Kilka zdjęc umieszcze na moim blogu dla porównania w galeri -pstrąg
[2010-03-18 10:58:]

 

Koguty zostały rozpropagowane na zbiorniku w Turawie.

Ich "prowadzenie" jest proste.Stosujemy je do opadu- na pojedyńcze lub podwójne podbicie.

Na Turawie - w zależności od głębokości  łowiska - stosuje koguty na główkach od 8 do 20 g.

Branie następuje najczęściej podczas 1 opadu . Najlepszym wskaźnikiem brania jest szcytówka lub obserwowanie miejsca,gdzie do wody"wchodzi" plecionka.

[2010-03-18 11:01:]

 

Bardzo ciekawy opis, napisz jeszcze jak sie je prowadzi, w roku 2009 zaczelem przygode z sandaczem ale narazie bez winików, ale nie ma sie co poddawac w tym roku zaczynam znów
:) ode mnie pięc gwaizdek!!!!! [2010-03-18 11:06:]

 

Przynęta znana i ciekawa ale na Zalewie Zegrzyńskim te Śląskie cudeńka nie cieszą się zainteresowaniem zarówno ze strony wędkarzy i przede wszystkim sandaczy a szkoda. [2010-03-18 11:12:]


 

kolego jacenty75 , sztuką jest prowadzenie tej przynęty, dopasowanie ciężaru główki do głębokości danego miejsca gdzie łowisz, i obserwacja szczytówki oraz plecionki , dokładnie tak jak opisał to bogdanbej , widziałem na własne gały jak kolega kumak łowił sandacze a reszta wędkarzy się tylko przygladała, a myślałem że eksplodują ze złości i zazdrości

wejdż z nim dołodzi to zobaczysz co potrafi ..........

[2010-03-18 11:34:]

 

Wszystko to prawda co pisze Sandokan45, na koguty trzeba się nauczyć łowić. Nie ma łowiska w którym na dobrze prowadzonego koguta nie skusiłby się sandacz,lub inny drapieżnik!!!.
Za poruszony temat i ciekawy opis: piąteczka.
[2010-03-18 16:07:]

 

Stać Mnie wyłącznie na potwierdzenie całego tematu oceniając na 5*****.
[2010-03-18 16:41:]

 

Nigdy jeszcze niepróbowałem łowić na kogucika, nawet niewiem jak go sie prowadzi. Ale w tym roku chyba zakupie pare i sprubóje swych sił, może trafie pierwszego sandala [2010-03-18 17:11:]


 

Czytałem dawno temu artykuły Władysława Kondrackiego na temat kogutów i łowienia nimi. W końcu i ja dostałem je na Allegro. Ale niestety nie miałem brania. Łowiłem nimi w rzece. Zapewne nie umiem nimi łowić, albo są za ciężkie i za szybko opadają.
[2010-03-18 18:39:]

 

Witam fajnie opisane nie tak dawno napominałem Henia sandokan45 co słychać u nestorów łowienia na koguty i proszę bardzo jest napisane to dobrze z tego co wiem to mekką były Piekary i jak widać są do tej pory wiem jedno żeby nie pan Wyderka nie było by tej wspaniałej i łownej przynęty za wpis daję pięć gwiazdeczek pozdrawiam. [2010-03-18 19:38:]

 

Witam osobiście zawsze myślałem że kogut to po podwórzu za kurami biega, a tu taka niespodzianka. Fajna przynęta i jeszcze z tego co czytam przynosząca porządne efekty, jednak człowiek całe życie musi się uczyć. Pozdrawiam i za artykuł oczywiście *****
[2010-03-18 19:52:]

 

witam i dziękuje za pozytywne komentarze . bardzo dziękuje heńkowi za pomoc przy pisaniu artykułu to jego wodza prze tej współpracy powstały koguty i i tekst który czytacie !!!!!!! [2010-03-18 21:24:]

 

kolego bogdanbej czy kogut z turawy czy z piekar kwestia sporna ja jestem za pikarami a dokladnie miał go go pierwszy paweł feszter wedkarz z piekar właśnie opis prowadzenia przynęty perfekcyjny dziękuje [2010-03-18 21:29:]

 

Bardzo ładne koguciki. Odrazu widać , że mogą być łowne. Jak zorganizuje trochę tych piórek to tez sprubuję coś samemu sklecić. Za artykuł daję ***** pozdrawiam [2010-03-18 22:30:]

 

Toż to małe Dzieła sztuki. Jak tym łowić? A jak by się urwało to dopiero strata.

 

Piękny instruktaż zasługujesz na więcej ale daję 5***** bo tyle mogę.

 

Pozdrawiam

Grzegorz

[2010-03-18 22:48:]

 

A ja właśnie zakupiłem swoje pierwsze 9 sztuk zobaczymy co z tego bedzie [2010-03-19 18:21:]


 

a narazie te twoje 9 sztuk to ja mam he, he ................ [2010-03-19 18:55:]

 

Na sandacza przynęta nr.1 Miałem kiedyś kilka sztuk i były niezłe, tylko moje były na pojedyńczym haku. Na połów z opadu najleprze przynęty.  Pozdrawiam i za artykuł daje 5*****. Powodzenia. [2010-03-19 23:07:]

 

witam kolegow!!! koguty piekne wykonane perfekcyjnie i z jubilerska dokladnoscia wiem bo bylem dzis w odwiedzienach u naszego kolegi z portalu sandokan 45 i trzymalem te koguty w rekach sa piekne sam sie zaopatrze w maly zestaw tych pieknie wykonanych przynet [2010-03-20 00:16:]


 

Witam serdecznie.
Samemu też łowię na koguty ale może w nieco innej scenerii bo na Wiśle - przynęta ta świetnie sprawdza się nie tylko na jeziorze i nie tylko na sandacza... Łowię na koguty w dużej rzece i gatunki ryb które łowię zależą od miejsca w którym prowadzi się koguta. Kogut to uniwersalna przynęta bo skutecznie można nią łowić sandacze, szczupaki, okonie a nawet brzany i (uwaga) sumy. No ale mniejsza o to... Artykuł bardzo fajny choć samemu kogutów nie robię (robi mi je mój znajomy, choć mam tez parę z allegro ale tam to wiadomo - cena warunkuje jakość). Chciałbym zwrócić uwagę na "wymaczanie" piór przed wiązaniem na kotwicę. O co chodzi... mianowicie polecam moczenie piór w acetonie, aceton wypłukuje wapń z piór przez co stają się one bardziej miękkie i lepiej pracują w wodzie. Dodatkowym plusem takiego zabiegu jest to, że sam kogut staje się bardziej trwały - pióra się nie łamią i nawet po wielu wyciągniętych zębaczach nie tracą na swojej atrakcyjności.
Mam nadzieje, że moja wskazówka przyda się komuś.
Pozdrawiam, połamania kija!
Dawid
[2010-03-20 11:13:]

 

Na Turawie kogut to podstawa sukcesu,no ale można ich mieć dziesiątki przepięknie ubarwionych i...nie mieć sandacza,trzeba wiedzieć gdzie i jak no bo jak się nie wie to te pięknisie lądują w zaczepach i niejednokrotnie nie pomagają żadne wybijaki a ciągnięcie na siłę nic nie daje(uszkodzona plecionka,kij lub kołowrotek)jeszcze jedno....zauważyliście ,że kogut wyciągnięty z wody traci całą swoją urodę-to kotwica,główka i cieniutki długi ogon !!!gdzie tu kolory?,gdzie puszysty ogon?,coś jednak jest w tej przynencie skoro jest taka łowna i skoro łowię już nią 7 rok,nietrudno zgadnąć co-szybkość!!-coś bardzo szybkiego w toni podrywa sandacza do ataku,to przecież wieczny i nienasycony łowca,poluje nawet z pełnym brzuchem o czym mogłem się niejednokrotnie przekonać,a ,ze jest bardzo skuteczny to zasługa trzech haków a nie jednego jak jest w przypadku gumy,prowadząc koguta podcinam na końcówce każdego opadu i....efekty są jeśli robię to na "blacie",górce,ale nie w korzeniach no chyba,że dość rzadkich.....Pozdrawiam kol."koguciarzy" [2010-03-27 14:50:]


 

ja koguty wykonuje sam i prawie tylko na nie lowie okonie szczupaki sandacze i pstragi.  nie zawsze łowie agresywnym opadem owiele wole plywnie o zaburzonej pracy lub wleczenie jej po dnie. dlatego wykonuje je na glowkach max8 gram oczywiscie5
[2010-04-09 09:05:]

 

no tak panowie koguty kumaka są zaje fajne i piekielnie skuteczne  mam na zawsze szczęście na nie połapac a wędkowanie z nim to wielka frajda nieraz marudzi ale to cały grześ pozdro i piątal !! [2010-04-13 18:15:]

skomentuj ten artykuł

Zobacz podobne wpisy z działu: Techniki łowienia


Zobacz więcej wiadomości z działu: Techniki łowienia

Ogłoszenie płatne


daj ogłoszenie

zamów reklamę

Google