Patroszenie ryb


Patroszenie ryb | przepis na, zdjęcia, opinie

W związku ze zbliżającymi się świętami, podczas, których to spożywamy wiele potraw z ryb chciałem zaprezentować artykuł, który odświeży znane sposoby doświadczonym wędkarzą i nauczy młodych jak sprawnie oprawić rybę. Pamiętajmy, że, jeżeli zdecydujemy się zabrać rybę to należy ją jak najszybciej i skutecznie uśmiercić.

Ryby są zdrowe i chyba nikogo nie trzeba o tym przekonywać, wciąż jednak są niedoceniane. A przecież w rybach ,,pływa” wiele ważnych substancji odżywczych i powinny być składnikiem każdej zdrowej diety: są źródłem pełnowartościowego białka, które stanowi jeden z najważniejszych składników pożywienia, kwasów tłuszczowych omega-3 oraz selenu, fosforu i witaminy D3. Ryby, zwłaszcza słodkowodne, zawierają dużo witaminy A, której nie posiada np. mięso wieprzowe. Jako jedyny składnik diety, ryby powodują wzrost dobrego cholesterolu i zapobiegają rozwojowi cukrzycy. Niewiarygodne, ale prawdziwe: 100g ryby zawiera więcej wapnia, niż wynosi zalecane osobie dorosłej jego dzienne spożycie!
W naszym tygodniowym menu powinny się znaleźć 3-4 posiłki z ryb.

SPRAWIANIE RYB

Skrobanie
Czasami skrobanie może być prawdziwym koszmarem, wiedzą o tym ci, którzy kiedykolwiek próbowali się zmierzyć z łuskami okonia.
Ryby takie jak karp, ukleja, karaś, leszcz czy płoć mają luźno osadzoną łuskę – trzymając je za ogon dość łatwo można usunąć łuskę, prowadząc nóż od ogona w kierunku głowy.
W przypadku np. lina, który posiada łuski silnie przyrośnięte, skrobie się go po uprzednim sparzeniu, w tym celu należy go zanurzyć we wrzątku na kilka sekund.
Ryby o dużej ilości łusek ,,goli się” tzn. za pomocą ostrego noża, który należy lekko przycisnąć do ryby i równocześnie delikatnie odchylić ostrze ku górze, tak by znajdowało się ono pod łuskami, golimy je zaczynając od ogona w kierunku głowy. Najpierw jedną stronę, potem drugą.

Okoń to prawdziwe wyzwanie, posiada drobne, mocno osadzone w skórze łuski. Najlepiej skrobać go widelcem. Jeszcze praktyczniejszą metodą jest wykonanie prostego narzędzia, tj. przybicie gwoździkiem do krótkiej deseczki dwóch lub trzech kapsli od piwa czy coca-coli. Możemy zacisnąć zęby i zdecydować się na tradycyjny sposób, ale możemy też usunąć łuskę wraz ze skórą. W tym celu przecinamy skórę okonia wzdłuż grzbietu, prowadząc nóż od głowy w kierunku ogona, następnie skórę ściąga się z obu boków ryby. Po usunięciu skóry odcinamy płetwy, głowę i ogon – zabieg ten nie powinien zająć nam dłużej niż 2 minuty.

W przypadku ryb, które mają grubą skórę – węgorz, sum czy miętus skórę usuwamy w następujący sposób: przecinamy skórę dookoła przy głowie, następnie głowę mocujemy na haku i chwytając skórę palcami obu rąk ściągamy ją w kierunku ogona.

Patroszenie
Po oskrobaniu ryby możemy przystąpić do jej patroszenia. Przy patroszeniu koniecznie należy uważać na to, by nie uszkodzić pęcherza z żółcią. Żółć ma gorzki smak i sprawia, że ryby nie nadają się do jedzenia. Przytrzymujemy rybę i płytko nacinamy brzuch od otworu odbytowego w kierunku głowy. Otwieramy wnętrze brzucha i palcami wyciągamy wnętrzności. Usuwamy skrzela – mają gorzki smak. Pod bieżącą, zimną wodą szybko, ale dokładnie opłukujemy jamę brzuszną i głowę (ryb nie należy moczyć!). Układamy rybę na papierowym kuchennym ręczniku lub ściereczce i dokładnie osuszamy z wierzchu i w środku.

Innym sposobem patroszenia jest usuwanie wnętrzności bez rozcinania ryby. Odcinamy głowę, nie naruszając przełyku, następnie odrywamy ją od kręgosłupa i usuwamy wraz z wnętrznościami.

Filetowanie
Któż z nas, jedząc ryby, nie złorzeczył ościom, które bezkarnie panoszyły się w naszych ustach. Jak dotąd jedynym na nie sposobem jest filetowanie. Z ryby słodkowodnej możemy uzyskać dwa filety, po jednym z każdej strony. Odcinamy głowę tuż za skrzelami, następnie ostrym nożem nacinamy rybę wzdłuż grzbietu na całej długości i oddzielamy mięso od kręgosłupa. Odwracamy rybę i oddzielamy drugą stronę od kręgosłupa. Mniejsze ości możemy wyciągnąć pęsetą.

Porcjowanie
Duże ryby przeznaczone do gotowania i smażenia kroimy w poprzek tuszki na plastry, czyli dzwonka, usuwając z nich kręgosłup i tłuste części. Dzieląc dzwonka wzdłuż kręgosłupa, otrzymujemy półdzwonka.

Kilka praktycznych uwag:
- ryby przed sprawieniem myjemy zawsze w zimnej, najlepiej bieżącej wodzie. Przed smażeniem lub duszeniem ryby powinno się je solić i przyprawiać, co najmniej godzinę wcześniej
- posmak ryb u niektórych ryb można częściowo usunąć, mocząc sprawioną rybę w wodzie z octem lub obkładając je na kilka godzin przed przyrządzeniem pokrojoną w krążki cebulą albo pokrojonymi warzywami, bądź skrapiając obficie cytryną
- aby zapobiec przypalaniu się ryby podczas smażenia, na dno patelni należy położyć cienki plasterek surowego ziemniaka
- tłuszcz na patelni nie będzie pryskał, jeżeli dodamy do niego szczyptę soli
- aby zapobiec rozpadaniu się ryby w czasie smażenia, należy zaprawić ją cytryną lub octem
- zapach ryb z rąk lub deski do krojenia można usunąć osoloną wodą z octem lub sokiem z cytryny



PS. Zdjęcia pochodzą z innej strony www nie poświęconej tematyce wędkarskiej

 

4.6
Oceń
(122 głosów)

 

Reklama


Opinie i komentarze użytkowników (46)

Mariusz Kościelski (kostekmar) (2009-12-02 10:21:)
0
W przypadku lina nigdy nie skrobię łuski, bo jak kiedyś wyczytałem jest tak drobna i delikatna, że przy smażeniu poprostu wytapia się. Jadłem nie raz, nie dwa i nigdy nie wyczułem w zębach łuski.
(konto usunięte) (2009-12-02 16:35:)
0
Ja lina wstępnie oskrobałem i normalnie uzasony zostal i rowniez nic takiego nie bylo czuc jak luska.
(konto usunięte) (2009-12-02 21:48:)
0
Za artykuł pięć gwiazdek.Szczególnie za te ciekawostki na końcu.Pozdrawiam
(konto usunięte) (2009-12-02 23:23:)
0
Oczywiście pięć, ale zastanawiam się nad kolejnością obrazków . Jak to jest ,najpierw się obcina łeb ,a potem skrobie czy odwrotnie, najpierw skrobie a potem obcina się łeb.
Zygmunt Podsławski (podzyg) (2009-12-03 09:31:)
0
Fachowe rady daje *****5 co do okonia to po uśmierceniu należy złamać kręgosłóp wtęczas bardzo lekko daje się skrobać najlepszą skrobaczką jest samemu zrobiona z kapsli pozdrawiam.
Roch Kowalski (GBH) (2009-12-03 09:36:)
0
Oczywiście najpierw skrobie, potem dekapituluje :-) Mała uwaga co do skrobaczki na okonia - pamiętajcie skrobiąc tym cudem z kapslami robimy to zawsze "z włosem", nigdy "pod włos"!!! I jeszcze jeden patent na okonia, ale tylko świeżego: wbijamy zaostrzony osinowy kołek :-) do ryjka aż do odbytu (coś jak Azję) i trzymając za kołek skrobiemy nożem, tym razem pod włos zaczynając od ogona.
(konto usunięte) (2009-12-03 19:40:)
0
To trzeba do swojego wędkarskiego zestawu młotek dołączyć ;) 5...
(konto usunięte) (2009-12-03 21:19:)
0
Za wpis 5 . Mam pytanie : dlaczego ,, ryb nie należy moczyc" ? Z góry dziękuję za odpowiedź . Pozdrawiam .
(konto usunięte) (2009-12-04 12:20:)
0
tez nigdy w życiu nie skrobałem lina. Jedynie co to wycieram w soli aby pozbyć się szlamu. Skóra lina przyrządzona w śmietance to dla mnie największy rarytas.
Marek Zajdel (coralgol73) (2009-12-05 14:19:)
0
Proponuję karpika świątecznego do wody wypuścić, nie trzeba będzie patelni brudzić:-) Bardzo ciekawy artykuł!
Wojtek Jurek (wojcieszek) (2009-12-06 00:04:)
0
Czy ten przepis też przepisałeś z jakiegoś poradnika jak...Tropienie ryb w jesiennych jeziorach?
Patryk xxx (patryk893) (2009-12-06 14:36:)
0
Ja też nie skrobię lina, wystarczy "wytrzeć" go w suchym pisaku. Najlepszy jest bardzo drobny żwir, wtedy niektóre łuski się "nastroszą" i łatwiej się wytopią.
(konto usunięte) (2009-12-06 18:32:)
0
Lina jeżeli chce się oskrobać ,to bardzo łatwo można to zrobić .łapie się go za łeb jedną ręką ,a drugą ręką za ogon.. Pociera się go na wyschniętej twardej ziemi . ,,Ważne, ,nie pod łuskę ,a pocierać z łuską , począwszy od głowy ku ogona. Po chwili pocierania ,linek jest bez łuski .Pozdrawiam.
Daniel Bednarski (dany21) (2009-12-06 22:47:)
0
Do kolegi wojcieszka, apuusa czy nie wiem jak się tam zwiesz pajacu. Gazeta wyszła w 2000 roku, napewno niewielu wędkarzy ją posiada. Jest w niej wiele ciekawych artykułów i aż szkoda że nie mogę przepisać wszystkich bo są takie ciekawe i mają w sobie wiele porad które przydadzą się nie jednemu. Dlatego chcę się nimi podzielić z innymi. Skoro zostały opublikowane w gazecie więc są do użytku dla wszystkich a skoro szukasz pretekstu do konfliktu na portalu to zmień go na jakiś babski o plotkach bo tu takich wątków nie potrzeba. A prawdziwy wędkarz nie czepia się głupot tylko korzysta z tekstu i porad w nim zawartych, widać że ty nim nie jesteś bo nie miałeś nawet odwagi napisać ze swojego bloga tylko zakładałeś nowy.
Mariusz Sobolewski (szczupak97) (2010-01-09 15:13:)
0
rubin44wr tam są numerki :) tylko, że autor tgo obrazku zapomniał odciąć mu łeb :)
grzegorz dykas (organista 2) (2010-07-22 11:38:)
0
Bardzo przydatny artykuł . Dałem *****.
Pozdrawiam.
Fabian Przepióra (bigrybka95) (2010-08-18 22:36:)
0
lin ma łuske zbudowaną inaczej jak płoć lub leszcz itd. z tego co pamiętam ma łuske której budulcem jest tłuszcz tak więc podczas smażenia wytapia się ona
Ryszard Fiszer (Grizziy) (2010-08-28 01:43:)
0

Lin jest jedną z nielicznych ryb, które posiadają łuski zbudowane z tłuszczu, więc nie trzeba go skrobać wręcz nie powinno

Pozdrawiam

Jarosław Ring (synek22) (2010-08-30 20:22:)
0
a co do okonia wyszoruj go szczotką i na gorący olej  :) ))))))))))))))))))))))))))))))

Jarosław Ring (synek22) (2010-08-30 20:24:)
0
a co do okonia wyszoruj go szczotką i na ole :)))))))))))))))))))))))))))))))))))

Bartosz Baloonstyle (baloonstyle) (2010-09-22 10:14:)
0
Bardzo fajny opis :))
Smacznego, piąteczka i pozdrawiam :))
Kamil Lipiński (Mav78) (2010-10-01 15:10:)
0
Wszystko ładnie pięknie, ale jeśli chodzi o okonia to po co się męczyć kapslami , przybijaniem itd.
Kupiłem za namową kolegi wędkarza skrobaczkę do ryb taką jak w linku.
Koszt naprawdę niewielki a okonia można wyskrobać trzymając go w ręku i nie męcząc się.

http://allegro.pl/metalowa-skrobaczka-do-ryb-polecana-do-okoni-i1225842504.html#gallery

Pozdrawiam

marek nowak (zabol69) (2010-10-15 16:25:)
0
ciekawe porady. Co do okonia to polecam gotowe skrobaczki, dzieki nim jest o wiele latwiej.
polecam rowniez deske do skrobania ryb, posiada ona klamre do przytrzymania ryby jak rowniez
ma wypustki na powierzchni , ktore przytrzymuja rybe. Za artykul piateczka
Piotr Milewski (bosman-b1) (2010-11-03 00:41:)
0
Witam,kilka uwag do golenia okonia - nie ma to jak skrobaczka zakupiona w Makro(ok.16 zł),sprawuje się super,nie zapycha się łuskami i jest wykonana ze stali nierdzewnej. Korzystam z niej już dłuższy czas i wszystkie inne bije na głowę.
Natomiast co się tyczy przygotowania ryb do smażenia,polecam również kilku godzinne(ok.2h) moczenie w mleku. Rybka po takim zabiegu jest wyśmienita i pozbawiona  niemiłego zapachu(zależy od łowiska)!
marcin marcinkiewicz (okonek06) (2010-12-14 21:20:)
0
naprawdę niezły,pozdrawiam
Jerzy Suchodolski (jurek) (2011-01-03 16:52:)
0
Bardzo przydatne porady ......................... gratuluje kolego ciekawego wpisu ...................... oczywiście pełne ***** ----- pozdrawiam Jurek .
Jan Glazik (janglazik1947) (2011-03-06 11:00:)
0
Za artykuł piona.Mój sposób na okonia to obciąganie ze skóry-szybki i skuteczny sposób,natomiast lina polewam octem i w momencie kiedy zrobi się biały nożem zdejmuję z niego ten śluz-już jest gotowy do patroszenia i po przygotowaniu-czyli solenie pieprzenia skropienie cytryną lekko w mące i na patelnię.NIE MA ŻADNYCH ŁUSEK.
Artur Sadłowski (Artur z Ketrzyna) (2011-03-20 20:47:)
0
Dość ciekawie to opisałeś, daję *****
Dariusz Zaborowski (Autech) (2011-03-27 13:26:)
0
Bardzo fajny artykuł ! Niby każdy to wie ale zawsze coś nowego można wyczytać.Daję *****
edyta skwierawska (edyta35) (2011-04-10 20:26:)
0
Witam ja osobiście każdą rybę oczyszczam z łusek a na lina i okonia mam swój sposób a mianowicie biore mały nożyk taki do obierania ziemniaków ważne żeby był ostry i nim skrobie rybę bardzo dobrze łuska odchodzi polecam i pozdrawiam .
edyta skwierawska (edyta35) (2011-04-10 20:26:)
0
Witam ja osobiście każdą rybę oczyszczam z łusek a na lina i okonia mam swój sposób a mianowicie biore mały nożyk taki do obierania ziemniaków ważne żeby był ostry i nim skrobie rybę bardzo dobrze łuska odchodzi polecam i pozdrawiam .
robert miłaszewski (rm812) (2011-05-18 14:21:)
0
Ja również nigdy nie skrobie lina tylko szlamuje! najszybciej idzie to zrobić przeciagając rybę po trawie kilka razy i gotowe.
Jarosław Hoziak (dziki212) (2011-05-18 16:46:)
0
Dobry i przydatny artykuł ocena 5
(konto usunięte) (2011-08-05 15:01:)
0
Mój szwagier ostatnio jak dostał kilka linow od znajomego to przybił je za ogony do deski i myjka cisnieniowa tak je wyczyslił az były bialutenkie:-)
Damian K (damiano96) (2012-02-24 20:25:)
0
ciekawy i pożyteczny tekst:) mój sposób wygląda następująco : rybe zabijam uderzeniem twardym trzonkiem od noża i skrobie od ogona nożem(gdy łuski łatwo odchodzą skrobie palcem bo tak jest szybciej) część brzucha koło głowy wycinam, następnie nadcinam zaraz za płetwami kóło głowy do grzbiety rozcinam brzuch i wyjmuje bebechy oraz odcinam głowe i na koniec czyszcze pod bierzącą dopuki nie usune tych czarnych plamek:) to już wszystko:) sorki za błędy ort gdyby jakieś wystąpiły:)
Jarosław Kowalewski (jarek02956) (2012-03-16 08:11:)
0
To co wypisujesz tu po profanacja ryb.Lina nie parzymy tylko skrobiemy szczotką drucianą taką do czyszczenia metalu spróbujcie rewelacja,węgorza też można tak oskrobac/okonia w deseczkę przybijamy dwa gwoździki okonia łapiemy za ogon szczypcami takimi jakie mamy do wybierania kotwiczek z zebów szczupaka naciągamy tak by lekko chrupneło i skrobiemy najlepiej skrobaczką są takie do kupienia w ten sposób okonia obieram w takim tempie jak płotkę
Marek Kowalski (lc90) (2012-07-04 06:32:)
0

Norwegowie nauczyli mnie filetowania ryb. Nacinam rybę przy głowie, jadę nożem po grzbiecie wzdłuż kręgosłupa od głowy do ogona, przebijam rybę od grzbietu do brzucha na wysokości otworu odbytowego i plasko, równolegle do kręgosłupa jadę do ogona. Dalej oddzielam mięsko od "żeber".

Zero patroszenia. Filety myje w słonej, morskiej wodzie. Głowa z kręgosłupem i wnetrznościami idzie do klatki na kraby.

Oczywiscie, ze lina się nie skrobie !! Tak samo zresztą jak dorsza !!

Pozdrawiam

łukasz tdw (SyberiaSzmato) (2012-09-05 09:20:)
0
super jestem wdzięczny co do porady z linem bo jakis czas temu wlasnie brat zlapal lina no i kazal mi go oskrobac ehh....mneczylem sie 45 minut bo skrobalem pod wlos a nie z..i po tym czasie i tak mial łuski hehe pozdrawiam
Krzysiek Zabłocki (Kirys) (2013-12-03 09:02:)
0
ja natomiast linka nacieram solą i ładnie schodzi mi cały śluz i jest pyszny zwłaszcza lubię tą skórkę bo ładnie się topi,z okoni ściągam skórę bo najszybciej mi to idzie-ale każdy ma jakiś swój patent.
Z P (zbynio5o) (2013-12-20 14:41:)
0
Myjka ciśnieniowa, szczota druciana ?... to jeszcze dołoże papier ścierny, hebel, pumeks i kątówke :))
Krzysztof Kloc (ryukon1975) (2013-12-20 14:50:)
0
Artykułu o patroszeniu to nawet nie czytam, się ma opanowane łowienie to i patroszenie się opanuje z automatu. :)
Łukasz Zieliński (Rogeros) (2013-12-20 17:30:)
0
Jak się dobrze zagada, to panowie rybka sama łuski zrzuci z siebie! Działa tylko na samicach.
andrzej (jendreczek) (2013-12-20 19:07:)
0
Lina nie skrobie sandacza okonia myje dokładnie osuszam i jazda na patelkę z łuskami po upieczeniu skóra sama złazi leszczyki karpie i inne ościowce obieram ze skóry i albo filetuje i do maszynki z boczusiem lub nacinam co 1 cm aż do kręgosłupa i na patelache. Smacznego.
Mirek Korotarz (kerim165) (2013-12-20 20:19:)
0
O widzę stado mięsiarzy ! Jakie skrobanie ryba złowiona robimy fotę i do wody. A jak chcecie jeść ryby to do tesco Artykuł wredny
Henryk Chrzanowski (esox61) (2013-12-20 23:21:)
0
O wegetarianin ;) Lina już się skrobie. Linka takiego do 40cm można nie skrobać, jednak jeśli woda w której bytuje daje rybie zły posmak to skrobać należy i te mniejsze linki. I tak jak koledzy wyżej zauważyli, szczotka metalowa jest w tym wypadku najlepszym i najszybszym rozwiązaniem :)
wojtek k (klu222) (2013-12-21 03:34:)
0
Tak jak pisali tutaj niektórzy koledzy, lina nie skrobię, tylko wycieram w trawie ze śluzu ,tak samo jak mniejsze węgorze, duże węgorze obieram ze skóry

skomentuj ten artykuł

Reklama