» Blogi » » ★  Obserwuj★  Obserwujesz✕  Nie obserwuj

W związku ze zbliżającymi się świętami, podczas, których to spożywamy wiele potraw z ryb chciałem zaprezentować artykuł, który odświeży znane sposoby doświadczonym wędkarzą i nauczy młodych jak sprawnie oprawić rybę. Pamiętajmy, że, jeżeli zdecydujemy się zabrać rybę to należy ją jak najszybciej i skutecznie uśmiercić.

Ryby są zdrowe i chyba nikogo nie trzeba o tym przekonywać, wciąż jednak są niedoceniane. A przecież w rybach ,,pływa” wiele ważnych substancji odżywczych i powinny być składnikiem każdej zdrowej diety: są źródłem pełnowartościowego białka, które stanowi jeden z najważniejszych składników pożywienia, kwasów tłuszczowych omega-3 oraz selenu, fosforu i witaminy D3. Ryby, zwłaszcza słodkowodne, zawierają dużo witaminy A, której nie posiada np. mięso wieprzowe. Jako jedyny składnik diety, ryby powodują wzrost dobrego cholesterolu i zapobiegają rozwojowi cukrzycy. Niewiarygodne, ale prawdziwe: 100g ryby zawiera więcej wapnia, niż wynosi zalecane osobie dorosłej jego dzienne spożycie!
W naszym tygodniowym menu powinny się znaleźć 3-4 posiłki z ryb.

SPRAWIANIE RYB

Skrobanie
Czasami skrobanie może być prawdziwym koszmarem, wiedzą o tym ci, którzy kiedykolwiek próbowali się zmierzyć z łuskami okonia.
Ryby takie jak karp, ukleja, karaś, leszcz czy płoć mają luźno osadzoną łuskę – trzymając je za ogon dość łatwo można usunąć łuskę, prowadząc nóż od ogona w kierunku głowy.
W przypadku np. lina, który posiada łuski silnie przyrośnięte, skrobie się go po uprzednim sparzeniu, w tym celu należy go zanurzyć we wrzątku na kilka sekund.
Ryby o dużej ilości łusek ,,goli się” tzn. za pomocą ostrego noża, który należy lekko przycisnąć do ryby i równocześnie delikatnie odchylić ostrze ku górze, tak by znajdowało się ono pod łuskami, golimy je zaczynając od ogona w kierunku głowy. Najpierw jedną stronę, potem drugą.

Okoń to prawdziwe wyzwanie, posiada drobne, mocno osadzone w skórze łuski. Najlepiej skrobać go widelcem. Jeszcze praktyczniejszą metodą jest wykonanie prostego narzędzia, tj. przybicie gwoździkiem do krótkiej deseczki dwóch lub trzech kapsli od piwa czy coca-coli. Możemy zacisnąć zęby i zdecydować się na tradycyjny sposób, ale możemy też usunąć łuskę wraz ze skórą. W tym celu przecinamy skórę okonia wzdłuż grzbietu, prowadząc nóż od głowy w kierunku ogona, następnie skórę ściąga się z obu boków ryby. Po usunięciu skóry odcinamy płetwy, głowę i ogon – zabieg ten nie powinien zająć nam dłużej niż 2 minuty.

W przypadku ryb, które mają grubą skórę – węgorz, sum czy miętus skórę usuwamy w następujący sposób: przecinamy skórę dookoła przy głowie, następnie głowę mocujemy na haku i chwytając skórę palcami obu rąk ściągamy ją w kierunku ogona.

Patroszenie
Po oskrobaniu ryby możemy przystąpić do jej patroszenia. Przy patroszeniu koniecznie należy uważać na to, by nie uszkodzić pęcherza z żółcią. Żółć ma gorzki smak i sprawia, że ryby nie nadają się do jedzenia. Przytrzymujemy rybę i płytko nacinamy brzuch od otworu odbytowego w kierunku głowy. Otwieramy wnętrze brzucha i palcami wyciągamy wnętrzności. Usuwamy skrzela – mają gorzki smak. Pod bieżącą, zimną wodą szybko, ale dokładnie opłukujemy jamę brzuszną i głowę (ryb nie należy moczyć!). Układamy rybę na papierowym kuchennym ręczniku lub ściereczce i dokładnie osuszamy z wierzchu i w środku.

Innym sposobem patroszenia jest usuwanie wnętrzności bez rozcinania ryby. Odcinamy głowę, nie naruszając przełyku, następnie odrywamy ją od kręgosłupa i usuwamy wraz z wnętrznościami.

Filetowanie
Któż z nas, jedząc ryby, nie złorzeczył ościom, które bezkarnie panoszyły się w naszych ustach. Jak dotąd jedynym na nie sposobem jest filetowanie. Z ryby słodkowodnej możemy uzyskać dwa filety, po jednym z każdej strony. Odcinamy głowę tuż za skrzelami, następnie ostrym nożem nacinamy rybę wzdłuż grzbietu na całej długości i oddzielamy mięso od kręgosłupa. Odwracamy rybę i oddzielamy drugą stronę od kręgosłupa. Mniejsze ości możemy wyciągnąć pęsetą.

Porcjowanie
Duże ryby przeznaczone do gotowania i smażenia kroimy w poprzek tuszki na plastry, czyli dzwonka, usuwając z nich kręgosłup i tłuste części. Dzieląc dzwonka wzdłuż kręgosłupa, otrzymujemy półdzwonka.

Kilka praktycznych uwag:
- ryby przed sprawieniem myjemy zawsze w zimnej, najlepiej bieżącej wodzie. Przed smażeniem lub duszeniem ryby powinno się je solić i przyprawiać, co najmniej godzinę wcześniej
- posmak ryb u niektórych ryb można częściowo usunąć, mocząc sprawioną rybę w wodzie z octem lub obkładając je na kilka godzin przed przyrządzeniem pokrojoną w krążki cebulą albo pokrojonymi warzywami, bądź skrapiając obficie cytryną
- aby zapobiec przypalaniu się ryby podczas smażenia, na dno patelni należy położyć cienki plasterek surowego ziemniaka
- tłuszcz na patelni nie będzie pryskał, jeżeli dodamy do niego szczyptę soli
- aby zapobiec rozpadaniu się ryby w czasie smażenia, należy zaprawić ją cytryną lub octem
- zapach ryb z rąk lub deski do krojenia można usunąć osoloną wodą z octem lub sokiem z cytryny



PS. Zdjęcia pochodzą z innej strony www nie poświęconej tematyce wędkarskiej

Autor tekstu: Daniel Bednarski

 

 

Reklama

65-01020 TORBA NA RAMIĘ 1020

65-01020 TORBA NA RAMIĘ 1020 - cena opinie sklep.wedkuje.pl align

Mała, poręczna torba na ramię z komorą główną, dwoma kieszeniami i jedną dodatkową kieszenią w zamknięciu.Regulowany pas i solidne dno PVC. Materiał: 100% Poliester 600D pokryty PVC. Wymiary

cena: 46,90 PLN



Opinie i komentarze użytkowników (46):

 

W przypadku lina nigdy nie skrobię łuski, bo jak kiedyś wyczytałem jest tak drobna i delikatna, że przy smażeniu poprostu wytapia się. Jadłem nie raz, nie dwa i nigdy nie wyczułem w zębach łuski. [2009-12-02 10:21:]

 

Ja lina wstępnie oskrobałem i normalnie uzasony zostal i rowniez nic takiego nie bylo czuc jak luska. [2009-12-02 16:35:]


 

Za artykuł pięć gwiazdek.Szczególnie za te ciekawostki na końcu.Pozdrawiam [2009-12-02 21:48:]


 

Oczywiście pięć, ale zastanawiam się nad kolejnością obrazków . Jak to jest ,najpierw się obcina łeb ,a potem skrobie czy odwrotnie, najpierw skrobie a potem obcina się łeb. [2009-12-02 23:23:]

 

Fachowe rady daje *****5 co do okonia to po uśmierceniu należy złamać kręgosłóp wtęczas bardzo lekko daje się skrobać najlepszą skrobaczką jest samemu zrobiona z kapsli pozdrawiam. [2009-12-03 09:31:]

 

Oczywiście najpierw skrobie, potem dekapituluje :-) Mała uwaga co do skrobaczki na okonia - pamiętajcie skrobiąc tym cudem z kapslami robimy to zawsze "z włosem", nigdy "pod włos"!!! I jeszcze jeden patent na okonia, ale tylko świeżego: wbijamy zaostrzony osinowy kołek :-) do ryjka aż do odbytu (coś jak Azję) i trzymając za kołek skrobiemy nożem, tym razem pod włos zaczynając od ogona. [2009-12-03 09:36:]

 

To trzeba do swojego wędkarskiego zestawu młotek dołączyć ;) 5... [2009-12-03 19:40:]


 

Za wpis 5 . Mam pytanie : dlaczego ,, ryb nie należy moczyc" ? Z góry dziękuję za odpowiedź . Pozdrawiam . [2009-12-03 21:19:]


 

tez nigdy w życiu nie skrobałem lina. Jedynie co to wycieram w soli aby pozbyć się szlamu. Skóra lina przyrządzona w śmietance to dla mnie największy rarytas. [2009-12-04 12:20:]

 

Proponuję karpika świątecznego do wody wypuścić, nie trzeba będzie patelni brudzić:-) Bardzo ciekawy artykuł! [2009-12-05 14:19:]

 

Czy ten przepis też przepisałeś z jakiegoś poradnika jak...Tropienie ryb w jesiennych jeziorach? [2009-12-06 00:04:]

 

Ja też nie skrobię lina, wystarczy "wytrzeć" go w suchym pisaku. Najlepszy jest bardzo drobny żwir, wtedy niektóre łuski się "nastroszą" i łatwiej się wytopią. [2009-12-06 14:36:]


 

Lina jeżeli chce się oskrobać ,to bardzo łatwo można to zrobić .łapie się go za łeb jedną ręką ,a drugą ręką za ogon.. Pociera się go na wyschniętej twardej ziemi . ,,Ważne, ,nie pod łuskę ,a pocierać z łuską , począwszy od głowy ku ogona. Po chwili pocierania ,linek jest bez łuski .Pozdrawiam. [2009-12-06 18:32:]

 

Do kolegi wojcieszka, apuusa czy nie wiem jak się tam zwiesz pajacu. Gazeta wyszła w 2000 roku, napewno niewielu wędkarzy ją posiada. Jest w niej wiele ciekawych artykułów i aż szkoda że nie mogę przepisać wszystkich bo są takie ciekawe i mają w sobie wiele porad które przydadzą się nie jednemu. Dlatego chcę się nimi podzielić z innymi. Skoro zostały opublikowane w gazecie więc są do użytku dla wszystkich a skoro szukasz pretekstu do konfliktu na portalu to zmień go na jakiś babski o plotkach bo tu takich wątków nie potrzeba. A prawdziwy wędkarz nie czepia się głupot tylko korzysta z tekstu i porad w nim zawartych, widać że ty nim nie jesteś bo nie miałeś nawet odwagi napisać ze swojego bloga tylko zakładałeś nowy. [2009-12-06 22:47:]

 

rubin44wr tam są numerki :) tylko, że autor tgo obrazku zapomniał odciąć mu łeb :)
[2010-01-09 15:13:]

 

Bardzo przydatny artykuł . Dałem *****.
Pozdrawiam.
[2010-07-22 11:38:]

 

lin ma łuske zbudowaną inaczej jak płoć lub leszcz itd. z tego co pamiętam ma łuske której budulcem jest tłuszcz tak więc podczas smażenia wytapia się ona
[2010-08-18 22:36:]

 

Lin jest jedną z nielicznych ryb, które posiadają łuski zbudowane z tłuszczu, więc nie trzeba go skrobać wręcz nie powinno

Pozdrawiam

[2010-08-28 01:43:]

 

a co do okonia wyszoruj go szczotką i na gorący olej  :) ))))))))))))))))))))))))))))))

[2010-08-30 20:22:]

 

a co do okonia wyszoruj go szczotką i na ole :)))))))))))))))))))))))))))))))))))

[2010-08-30 20:24:]

 

Bardzo fajny opis :))
Smacznego, piąteczka i pozdrawiam :))
[2010-09-22 10:14:]

 

Wszystko ładnie pięknie, ale jeśli chodzi o okonia to po co się męczyć kapslami , przybijaniem itd.
Kupiłem za namową kolegi wędkarza skrobaczkę do ryb taką jak w linku.
Koszt naprawdę niewielki a okonia można wyskrobać trzymając go w ręku i nie męcząc się.

http://allegro.pl/metalowa-skrobaczka-do-ryb-polecana-do-okoni-i1225842504.html#gallery

Pozdrawiam

[2010-10-01 15:10:]

 

ciekawe porady. Co do okonia to polecam gotowe skrobaczki, dzieki nim jest o wiele latwiej.
polecam rowniez deske do skrobania ryb, posiada ona klamre do przytrzymania ryby jak rowniez
ma wypustki na powierzchni , ktore przytrzymuja rybe. Za artykul piateczka
[2010-10-15 16:25:]

 

Witam,kilka uwag do golenia okonia - nie ma to jak skrobaczka zakupiona w Makro(ok.16 zł),sprawuje się super,nie zapycha się łuskami i jest wykonana ze stali nierdzewnej. Korzystam z niej już dłuższy czas i wszystkie inne bije na głowę.
Natomiast co się tyczy przygotowania ryb do smażenia,polecam również kilku godzinne(ok.2h) moczenie w mleku. Rybka po takim zabiegu jest wyśmienita i pozbawiona  niemiłego zapachu(zależy od łowiska)!
[2010-11-03 00:41:]

 

naprawdę niezły,pozdrawiam [2010-12-14 21:20:]

skomentuj ten artykuł

Zobacz podobne wpisy z działu: Przepisy kulinarne ryby


Zobacz więcej wiadomości z działu: Przepisy kulinarne ryby

Ogłoszenie płatne


daj ogłoszenie

zamów reklamę

Google