» Wiadomości » » ★  Obserwuj★  Obserwujesz✕  Nie obserwuj

LGD9 tworzy Lokalną Grupę Rybacką




Lokalna Grupa Działania 9, o którym pisaliśmy już na wedkuje wielokrotnie, podejmuje kolejne inicjatywy. Przypomnijmy, że głównym celem działalności Grupy jest utworzenie Mazurskiego Centrum Wędkarstwa, czyli wielkiego kompleksu rekreakcyjno-sportowego, opartego na planowanych łowiskach specjalnych. Obszar funkcjonowania Centrum to północno-wschodnia część województwa warmińsko-mazurskiego obejmująca szlak Wielkich Jezior Mazurskich. W jego skład wchodzi dziewięć gmin (Giżycko, Kruklanki, Miłki, Ryn, Wydminy, Srokowo, Budry, Pozezdrze i Węgorzewo). Zgodnie z planami MCW ma objąć jeziora: Stręgiel, Święcajty, Czarną Kutę, Dgał Mały, Dgał Wielki, Głęboką Kutę, Harsz Mały, Harsz Wielki, Krzywą Kutę, Lemięt, Pozezdrze, Skarż Wielki, Stręgielka, Warmiaka, Wilkusa Dużego, Gołdapiwo i Brożówkę. Rozpatrywana jest również możliwość włączenia rzeki Sapiny i Węgorapy.

14 lipca w węgorzewskim Starostwie Powiatowym odbyło się z kolei pierwsze inauguracyjne spotkanie podmiotów zainteresowanych utworzeniem w ramach działania LGD9 Lokalnej Grupy Rybackiej obejmującej przedstawicieli samorządów, sektora rybackiego, gospodarczego oraz organizacji pozarządowych. To nowa inicjatywa, która ma wyjść naprzeciw problemom polskiej polityki rybackiej. Na ten cel LGD9 otrzymała już środki w ramach Działania .3 PO Kapitał Ludzki na realizację swoich celów.

Jak powiedziała nam Barbara Dawcewicz, prezes zarządu LGD9, wśród priorytetów Grupy będą m.in.: poprawa jakości życia rybaków (zapewnienie warunków do podniesienia poziomu wykształcenia, budowa infrastruktury, zagospodarowanie jezior, poprawa jakości wód), tworzenie łowisk specjalnych, podniesienie konkurencyjności polskiego rybołówstwa morskiego, rybactwa śródlądowego i przetwórstwa ryb, poprawa jakości życia na obszarach zależnych od rybactwa. Oraz promocja obszaru. Projekt będzie realizowany w okresie od lipca do 31 grudnia tego roku. Lokalna Grupa Rybacka powinna zacząć działalność na przełomie września i października. Nie wiadomo na dzień dzisiejszy ile środków na realizację celów dostaniemy, według szacunków Unii będzie to 5 mln euro na Grupę, przy założeniu, że w całej Polsce powstanie ich 60.


Autor tekstu: Andrzej Kolasa

 

 

Reklama

Pokrowiec na siatkę Jaxon UL-PO0845

Pokrowiec na siatkę Jaxon UL-PO0845 - cena opinie sklep.wedkuje.pl align

Pokrowiec na siatkę Jaxon UL-PO0845 Kolekcja toreb, pokrowców do wędzisk, chlebaków - nawiązująca do starych, tradycyjnych wzorów. Pokrowiec TR na siatki 45 cm, średnica: 45 cm.

cena: 41,00 PLN



Opinie i komentarze użytkowników (17):





Jeżeli to ma poprawić stan jezior mazurskich i przywrócić ich "rybność ", oraz poprawić świadomość ekologiczną rybaków to proszę bardzo. Ale jeśli tylko dalszą degradację środowiska, to nie może być zgody na taką inicjatywę! [2009-07-16 12:03]


Coś mi tu śmierdzi , zawsze jeżeli słyszę słowo...rybak... , oczywiście na wodach lądowych ----, to zawsze źle mi to się kojarzy...............może dlatego że znam ich ze złej strony ....ale miejmy nadzieję , że tym razem będą to dobre wieści . [2009-07-16 12:30]




Po co tworzy się łowiska specjalne ? Po to, by na nich zarabiać. To nic innego jak firma nastawiona na działalność zarobkową, łącznie z wyławianiem ryb czym się da. [2009-07-16 14:57]


No dobra ,a co ztego będzie miał WEDKARZ-napewno wielkie G-----o.Znowu obciąży się składkami nas,a rybacy ci prawdziwi z sieciami i innym sprzętem,że tak powiem Kłusowniczym będą mieli z tego właściwą korzyśc.Oby to cokolwiek pomogło w zagospodarowaniu wód!!!!!!!!!!!!!.Może nadzieja matką głupich??? [2009-07-16 18:36]




śmierdzi mi ta cała LGD9 x 60 nie widzę przyszłości dla wędkarstwa... [2009-07-16 19:26]


ten portal jest przecież z nazwy wędkarski,nie wiem dlaczego pisze się o rybakach?, co ma dla wędkarzy za znaczenie powołanie tej LGD9? jeżeli mają to być łowiska specjalne,to pewno trzeba będzie płacić to gdzie będzie można łowić bez dodatkowych opłat? [2009-07-16 19:28]


Panowie idziemy w złą stronę, ponieważ to my wędkarze będziemy utrzymywać tych rybaków. Zbiorniki specjalne charakteryzują się tym, że są wprowadzane durze opłaty przy ograniczonym limicie połowu i wędkarze będą ponosili koszty zarybianie po to, aby rybacy mogli co łowić.Moim zdaniem wody śród lądowe powinny być wolne od odłowów na skale przemysłową, czyli powinno się wprowadzać całkowity zakaz połów sieciami i sprzętem do masowego odłowu . Nie powinniśmy się zgodzić na takie grupy, bo my poniesiemy koszty utrzymania tych rybaków i koszty na pewno nam wzrosną a ryby wcale nie przybędzie. Musimy sobie powiedzieć, że poprzednie lata gospodarki rabunkowej spowodowały, że dzisiaj musimy chronić resztki ryb, i konsekwencją tego jest wprowadzenie całkowitego zakazu odłowów na cele przemysłowe i konsumpcyjne i musimy się z tym pogodzić.Gospodarka morska jest problemem państw leżących nad Bałtykiem i to one wspólnie powinny decydować, co, kiedy i przez kogo można odławiać. Pieniądze Unijne powinny szczególnie pójść na ochronę zasobów wodnych, a nie na gospodarkę, która będzie wykorzystywać naiwnych wędkarzy , bo tak nas oceniają te nowo tworzone grupy.
[2009-07-16 19:42]


Nie znam dokładnie założeń i koncepcji działanie tego dziwnego tworu, LSD czy jakoś tam. Niestety, nie wierzę w to, że na terenach, które posiądzie ta grupa będzie się działo cokolwiek pozytywnego dla wędkarzy. Niestety, dziś 90 lub więcej % Mazur jest wytrzebionych przez rybaków. W wodach jest tylko to co sp.... przed siatami w trzcinowiska, lub przeszło przez oczka siatek. Jeśli Ci sami ludzie będą odławiali ryby, to nie jest możliwe utworzenie łowisk specjalnych. Chyba że pod nazwą specjalne, będzie się kryło robienie w balona wędkarzy i sprzedaż licencji na bezrybne wody (jak jest dziś). Proponuję, aby ta grupa, zajęła się tym co ma w drugiej części nazwy (69). Będą z pewnością zadowoleni, a nam wszystkim wyjdzie to z pożytkiem. A kilka mln euro- przeznaczcie na rekompensaty za zaprzestanie rybactwa i przyuczenie do zawodu przewodnika wędkarskiego, lub budowę bazy nad rybnymi, wolnymi od rybactwa wodami. Wszyscy na tym wyjdą lepiej, a inwestycja będie trwała. Pozdrawiam Tomek [2009-07-16 19:43]


Co za bzdura. Wielki kompleks rekreacyjno - sportowy. Już teraz jeziora mazurskie można traktować jako łowiska specjalne ( wędkarze muszą płacić dodatkowe licencje ) - tyle że bez ryb. Ale opłata i tak jest pobierana. Przeczytajcie to zdanie: " Jak powiedziała nam Barbara Dawcewicz, prezes zarządu LGD9, wśród priorytetów Grupy będą m.in.: poprawa jakości życia rybaków (zapewnienie warunków do podniesienia poziomu wykształcenia, budowa infrastruktury, zagospodarowanie jezior, poprawa jakości wód), tworzenie łowisk specjalnych, podniesienie konkurencyjności polskiego rybołówstwa morskiego, rybactwa śródlądowego i przetwórstwa ryb, poprawa jakości życia na obszarach zależnych od rybactwa ". Czyli ABY RYBAKOM ŻYŁO SIĘ LEPIEJ. Przecież większość z nas jest za zlikwidowaniem rybołówstwa śródlądowego !!! Wg mnie, pani Barbara powinna sama wsiąść na taczkę i sama - po dobroci, wywieść się za granicę, albo chociaż za najbliższą górkę. Czy ci ludzie ( mieszkańcy Mazur ) nie rozumieją, że chroniąc otaczającą ich przyrodę ściągną do siebie turystów, wędkarzy, ornitologów i innych "oszołomów" i zarobią tym sposobem dużo więcej niż na sprzedaży ryb? Czy to tak trudno zrozumieć? Podam swój przykład - od najmłodszych lat, kilka razy w roku jeździłem na mazury. Na ryby oczywiście. Najpierw z rodzicami, później z kolegami, a następnie samemu. Od czterech lat nie bywam na mazurach - wkurzają mnie śmieci, brudna woda, wysokie ceny licencji, brak ryb i oczywiście rybacy. Moje ukochane jezioro Drwęckie umarło. Rybacy wyczyścili jezioro niemal doszczętnie, zostawiając płotki do 15cm i uklejki. Kiedyś łapałem tam piękne okonie ( do tej pory mój największy garbus pochodzi z tego jeziora - podobnie węgorz ), leszcze po 3 kg i większe, spore szczupaki. Znajomy w trzcinach ciągał krasnopióry na rekord polski.... A teraz? A teraz mam to gdzieś - płacę 14000pln i we wrześniu jadę do kanady. A nie jestem bogaczem - na ten wyjazd zbierałem rok. Zobaczcie - wędkarz za możliwość spotkania z rybą w otoczeniu pięknej i dzikiej przyrody jest w stanie wydać swoje roczne ( !!!!! ) oszczędności. Nie przemawia to do was? Lepiej stawiać sieci z coraz to mniejszymi oczkami i narzekać że " piniendzy ni ma"... Zadbajcie o swoje, a cwaniaczków pokroju pani Barbary ( prezes zarządu i tym podobne pierdy ) pogońcie kijami. Bo oni nie dbają o wasz interes, tylko o swoje kieszenie. Mam nadzieję, że kiedyś jeszcze pomacham spiningiem w Krainie Tysiąca Jezior. I że nie będzie tam tylko karpi, pływających w łowiskach specjalnych. Pozdr. [2009-07-16 20:36]




Kamil konkretnie rozwinął to o czym ja napomknąłem. Jestem pewien,że p. Dawcewicz, albo ktoś jej napisał projekt i dostała 5 mln euro. A teraz chce zorganizować sobie stały dochód, oczywiście z naszych opłat. No i ze sprzedaży ryb.Kolejne gospodarstwo rybackie. Nic więcej. Znam takie łowisko specjalne PZW. Nazywa się Wiartel. Głośno o nim było Wiadomości Wędkarskie reklamowało je jak trzeba.Napuszczono mnóstwo ryb, by od następnego roku systematycznie je wyławiać. Tutaj będzie to samo... [2009-07-16 21:14]




Witam Przeczytałem ten wpis rano i właściwie przez cały dzień chodzę z nim w głowie. Tak jak u kolegów zrodził on u mnie szereg wątpliwości. żeby sobie z nimi poradzić należałoby poruszyć wiele aspektów pomocy unijnej, sposobów wykorzystania funduszy unijnych, wszechobecnej w Polsce korupcji, cwaniactwa, kolesiostwa ect. Pieniądze unijne jak każde pieniądze budżetowe są łakomym kąskiem dla kreatur, które są u tzw. "koryta". Czy to jest koryto rządowe, samorządowe, w parlamencie europejskim, krajowym, to sprawa drugorzędna. Przykłady idą z góry. Wspomnijmy chociaż byłego prezydenta warszawy, który jako pierwszy nabył (oczywiście nie za własne pieniądze) setki hektarów ziemi w celu uzyskania unijnych dotacji na zalesienia. Kolega Kolasa nie opisał rodowodu, koncepcji działania tzw. "Lokalnych Grup Działania" [2009-07-16 21:19]


Rany Julek !
Jeszcze jeden podmiot do oskubywania naszych wód z ryb. I to rybacy !
Mam nadzieję, że PZW będzie czynił wszelkie starania, aby toto paskudztwo nie powstało, a przynajmniej nie działało na wodach gospodarowanych przez Związek. Niech przystąpią do przetargów na wody, a gdy już je wygrają, niech gospodarują na swoim ! ! ! Od naszych wód wara ! ! !
Czytam, że w projekt będą zaangażowane środki unijne. Rozumiem więc zainteresowanie starostów i wójtów tym projektem. Łykną niezłą kasę kosztem wędkarzy. RYBACY - PRECZ Z WÓD PZW ! ! ! Wyjątek to okresowe ( co kilka lat ) odłowy selekcyjne i w razie uzasadnionej potrzeby sanitarne. I to pod ścisłą kontrolą PZW. [2009-07-16 22:08]




Przepraszam ale z przyczyn technicznych usiłuje 3 raz skończyć swój post. Mógłbym nawet uwierzyć w spiskowa teorie dziejów bo po każdorazowym wejściu na strony LGD9 i usiłowaniu skopiowania fragmentu programu działania dla zilustrowania moich słów zawiesza się komp. lub sam się resetuje. :-((( Czyżby jakiś nieprzyjazny skrypt na tych stronach? Wracając do tematu. LGD9 jest jednym z wielu stowarzyszeń działających w ramach pilotażowego programu LEADER+ W zamyśle program ma aktywizować małe lokalne społeczności. Stąd w założeniach programowych wiele słów w rodzaju: organizacja, aktywizacja, pobudzenie, inicjowanie, koordynacja itp. Te 5 mln euro to oczywiście kropla w morzu potrzeb. Jak znam życie zostanie utopiona w organizacji i pobudzaniu. Najłatwiej pieniądze unijne uzyskać na różnego rodzaju szkolenia, najtrudniej na infrastrukturę. Najtrudniej bo takie dofinansowanie może dostać właściciel jezior, terenów, obiektów turystycznych. Właściciel, który wniesie dodatkowo własny udział finansowy. Więc najprawdopodobniej jest mowa o szkoleniach, kształceniu ect. System szkoleń z funduszy unijnych działa tak że pożywią się z nich firmy powiązane z ciałami upoważnionymi do rozdysponowania tych funduszy. Szkolenia się odbędą a biedny rybak, czy gospodyni wiejska po szkoleniu zostanie z teczką w której będzie prezentacja szkolenia wydrukowana z drukarki komputerowej, długopis firmowy oraz wizytówka prelegenta. Osobiście myślę że droga do naszego zadowolenia z uprawiania wędkarskiego hobby wiedzie przez wieloraką bogatą ofertę. W tej ofercie jest miejsce dla nowego zreformowanego PZW i dla prywatnych łowisk. To ekonomia i zadowolenie klientów powinny zdecydować o powstawaniu i przetrwaniu wielu zróżnicowanych ofert. Wśród nich jest również miejsce dla rybaków na ich własnych jeziorach, które mogą się stać tak naprawdę wielkimi stawami hodowlanymi. Tylko żebyśmy nie musieli im dopłacać do interesu. Natomiast zupełnie nie rozumie zasadności tworzenia wielkich molochów stowarzyszeniowych, które połkną każde dotacje na własne cele organizacyjne, oraz wyżywią całą rodzinę królika. [2009-07-16 22:37]


To jakaś pomyłka ten portal zajmuje się sprawami wędkarskimi a nie rybackimi i niech ci cali rybacy i ich hołota trzyma się od wód PZW jak najdalej! Wypisując do tego jakieś herezje jak to pięknie będzie. Panowie skończył się czas ciemnoty ludzkiej...ciężko zrobić teraz kogoś w balona. Wystarczy przeczytać resztę postów na tym forum a sprawa staniem się jasna...Trzymajmy kciuki aby to chore przedsięwzięcie nie doszło do skutku! [2009-07-17 06:56]


Zgadzam się w 100% z wypowiedzią kolegi łysego węża i innych kolegów potępiających pomysł powstawania tego typu grup.My wędkarze jesteśmy wciąż spychani do ślepego zaułka,a władze PZW mają to w...poważaniu. [2009-07-17 16:21]




no właśnie , trzeba doprowadzić do jeszcze większego rozdrobnienia pzw . stwórzmy jeszcze z 20 okręgów , albo czterdzieści i niech każdy z tych okręgów walczy z sąsiadującymi okręgami lub w innym końcu Polski. niech każdy ciągnie w swoją stronę, a może w końcu jak już wszystko będzie w rekach rybaków , pseudorybaków , kłusowników , hurtowników i innej bandy krótkowzrocznych gównozjadów ,to może wtedy p. Grabowski i jego świta przejrzą na kaprawe oczęta , że banda niedouczonych z "wędkuję .pl " coś na ten temat [ pi ] ała ! [2009-07-17 18:42]


Po prywatyzacji różnych gałęzi gospodarki narodowej nadchodzi czas sprywatyzowania obszarów wodnych. Zapewne będą to znakomicie wyposażone łowiska, z całą bazą noclegową i zapleczem gastronomicznym. Ryby też będzie pod dostatkiem. Lecz za takie przyjemności trzeba będzie słono zapłacić. Podejrzewam, że uczestnikami-łowiącymi i wypoczywającymi będą tylko dobrze usytuowani obywatele. [2009-07-18 10:16]

Zobacz podobne wpisy z działu: Ochrona wód ryb - catch & release


Zobacz więcej wiadomości z działu: Ochrona wód ryb - catch & release

Ogłoszenie płatne


daj ogłoszenie


Google