» Sprzęt » » ★  Obserwuj★  Obserwujesz✕  Nie obserwuj

Kołowrotek MISTRALL SPACE MASTER 1000 - Test




MISTRALL SPACE MASTER 1000 - Wędkarstwo spiningowe to wciąż jedna z najpopularniejszych metod w Polsce. Pomimo tego większości wędkarzy nadal kojarzy się ona z dosyć drogim sprzętem, zwłaszcza jeśli chodzi o dobór kołowrotka. Wiadomo jest to metoda wymagająca niezawodności i bezkompromisowej pracy, dlatego też ceny niektórych młynków osiągają niebotyczne sumy. Producenci na każdym kroku kuszą nas nowymi rozwiązaniami, materiałami, oraz zapewniają o niezawodności przez wiele długich i ciężkich sezonów. Osobiście jestem zwolennikiem zasady: „lepiej raz zapłacić więcej, niż potem dziwić się dlaczego mój okazyjnie kupiony sprzęt się posypał, lub nie pracuje tak jakbym tego oczekiwał”(kwestii „cena równa się jakość” nie będę tutaj roztrząsał ponieważ z tym jak wiecie bywa różnie...), dlatego też w tym teście chciałbym podzielić się z Wami drodzy koledzy niezwykle miłą niespodzianką, która niedawno mnie spotkała.
Podobnie jak wielu z Was również i ja z dniem pierwszego maja rozpocząłem gorączkowe przygotowania do nadchodzącego sezonu szczupakowego. Niestety wysłużona Okuma brata przestała podzielać nasz zapał i postanowiliśmy zastąpić ją nowym i wspaniałym młynkiem. Z racji ograniczonego budżetu (max 150zł) zadanie to wydawało mi się mało realne, ale postanowiłem stanąć na wysokości zadania i doradzić młodemu coś co pochodzi przynajmniej przez jeden sezon… . Poszukiwania zakończyliśmy w zaprzyjaźnionym sklepie, a wybór padł na MISTRALLA SPACE MASTERA w rozmiarze 1000, który kosztował nas całe 118zł. Przy tak atrakcyjnej cenie budżet nieco się zwiększył w związku z czym zdecydowaliśmy się zrezygnować z żyłki na rzecz plecionki Power Pro 0,13mm.

Pierwsze testy nad wodą, pierwsza rybka i ogromne zaskoczenie, ale o tym w dalszej części testu…

Charakterystyka ogólna

Na pierwszy rzut oka kołowrotek sprawia wrażenie naprawdę solidnego i dobrze wykonanego. Wszystkie elementy są dosyć dobrze spasowane a ogólny design nie odstaje od znacznie droższych konkurentów. Wyposażony jest w płytką i szeroką aluminiową szpulę mieszczącą 125m żyłki o średnicy 0,22mm, 9 łożysk plus 1 oporowe, odporną na korozje i szeroką rolkę kabłąka, komputerowo wyważony rotor, przekładnię wałka zębatego wykonaną ze stali nierdzewnej, aluminiową rączkę, system perfekcyjnego nawijania żyłki, oraz co mnie osobiście szczerze zaskoczyło specjalny otwór w korpusie do smarowania. W skład zestawu ponadto wchodzi materiałowy pokrowiec, druga zapasowa aluminiowa szpula o takiej samej pojemności, oraz filcowe podkładki hamulca szpuli. Przy tej cenie to naprawdę miłe zaskoczenie. Kołowrotek pomimo tego że jest w rozmiarze 1000 razi nieco sporymi gabarytami zwłaszcza w porównaniu z innymi młynkami w podobnych rozmiarach (chodzi tu głównie o rozmiary szpuli, które jednak jak się okazuje są ogromną zaletą tego kołowrotka). Dziwi mnie nieco kwestia zapasowej szpuli która posiada łożysko natomiast główna nie. Ponadto podkładki hamulca występują tylko w szpuli głównej, dlatego zmiana jest bardzo kłopotliwa. Być może tylko mój egzemplarz jest „wybrakowany” , niestety nie miałem możliwości sprawdzenia, ponieważ była to ostatnia sztuka. Szkoda że producent nie pomyślał o podkładkach pod szpulę, ponieważ pomogło by to zniwelować minimalne niedowijanie przy dolnej krawędzi szpuli

Praca

Kołowrotek już na sucho sprawia bardzo pozytywne wrażenie jeśli chodzi o płynność z jaką pracuję. Nie inaczej jest podczas normalnego użytkowania. Pod obciążeniem kołowrotek pracuje nad wyraz dobrze. Ciężko wyczuć jakie kol wiek luzy za wyjątkiem jednego minimalnego przy korbce, ale przy tej a często i przy znacznie większej cenie nie powinno to nikogo dziwić. Ponadto komputerowo wyważony rotor pozbawiony jest charakterystycznego dla tanich kołowrotków „bicia”. Hamulec jest bardzo precyzyjny i bezproblemowo oddaję linkę, zaś jego pokrętło jest bardzo poręczne i gwarantuje szeroki zakres ustawień. Jednak prawdziwą zaletę Mistralla stanowi jego szeroka i płytka szpula, która w połączeniu z szeroką rolką gwarantuje bardzo dobre nawijanie żyłki, a ponadto zapobiega jej skręcaniu. Widać to wyraźnie podczas rzutów lekkimi przynętami. Bez problemu i zbędnego wysiłku poślemy ja na znaczne odległości. Przy pierwszym nawijaniu plecionki zauważyłem minimalne niedowijanie przy dolnej krawędzi szpuli, ale zjawisko to zostało nieco zniwelowane przy normalnym łowieniu. Uchwyt korbki mógłby być nieco większy, ponieważ przy kręceniu korbką mamy wrażenie jakby go tam w ogóle nie było. Gruby i solidny kabłąk zbijany jest bez większego problemu.

Przeznaczenie

MISTRALL SPACE MASTER to kołowrotek dość uniwersalny. Występuje w dwóch rozmiarach: 10 i 20. Zgodnie z informacją producenta jest to kołowrotek spinningowy. Rozmiar 10 wg mnie świetnie sprawdzi się zarówno przy lekkim pstrągowym, oraz jaziowo-kleniowym spinningu, jak i przy lekkim spinningu szczupako-sandaczowym z wykorzystaniem plecionki do której moim zdaniem idealnie się nadaje. Polecam go również do odległościówki oraz lekkiego pickera. Rozmiar 20 na pewno znajdzie zastosowanie przy nieco cięższym spinningu, odległościówce oraz Feederze.

Ogólne wrażenie

Firma MISTRALL słynie na naszym rynku z niezbyt drogiego i całkiem przyzwoitego sprzętu. Jako zwolennik nieco innej klasy produktów, jestem naprawdę mile zaskoczony że niedrogi kołowrotek może z powodzeniem konkurować ze znacznie droższymi młynkami dostępnymi na naszym rynku. Ogromny plus przede wszystkim za cenę, dosyć płynną pracę, oraz zastosowanie szerokiej i płytkiej szpuli umożliwiającej dalekie rzuty, oraz wzorowe nawijanie linki. Warto również zwrócić uwagę na wyposażenie a zwłaszcza druga aluminiową szpulę. Jak wiadomo nawet renomowani producenci w swych znacznie droższych kołowrotkach nadal o tym zapominają…

Podsumowanie

Zalety:
- Cena
- Płynna praca
- Precyzyjny hamulec
- Bardzo dobre nawijanie żyłki
- Aluminiowa szpula zapasowa
- Otwór w korpusie do smarowania mechanizmów
- Szeroka i płytka szpula gwarantująca bardzo dobre nawijanie żyłki, oraz oddawanie dalekich rzutów lekkimi przynętami

Wady
- Dosyć spore gabaryty kołowrotka, ale to kwestia przyzwyczajenia i wędziska
- Mały uchwyt korbki
- Brak łożyska w szpuli zapasowej, oraz podkładek hamulca
- Delikatny luz na korbce
- Minimalne niedowijanie przy dolnej krawędzi szpuli

Jakość/Wykonanie – 5,5
Cena – 10
Przeznaczenie – 9
Praca – 7,5
Ogólne wrażenie – 8
Średnia ocena – 8

Zdaję sobie sprawę że kilka wypraw nie gwarantuje jeszcze że płynność pracy nie spadnie, a z wnętrza korpusu nie zaczną dochodzić jakieś niepokojące dźwięki świadczące o rychłej śmierci któregoś z mechanizmów, ale jeśli któryś z tych objawów wystąpi na pewno Was o tym drodzy koledzy poinformuje.

6.07.2011 UWAGA!!!

Jestem zmuszony zmniejszyć nieco ocenę w teście, ponieważ wykryłem wadę fabryczną dotyczącą zaprojektowania roli kabłąka. Problem polega na tym, że rolka ma luz, przez co tworzy się szczelina pomiędzy nią, a obudową od strony kabłąka. Problem miałem nie tylko ja ale na szczęście udało sie go rozwiązać. Mimo to przyczyna powstania usterki jest bardzo kontrowersyjna tzn. może ona wynikać ze źle ustawionego kabłąka, lub wykorzystania łożyska o zbyt małej średnicy i złym rozmieszczeniu podkładek. Tak jak mówie problem został rozwiązany a wszelkie info znajdziecie w tym poście:

http://forum.wedkuje.pl/f,naprawa-kolowrotka-prosze-o-rady,303019,0.html

Pozdrawiam, Piotrek

Autor tekstu: Piotrek Czerwiński

 

 

Ocena sprzętu (ocen: 3):

Ocena użytkowników:

Jakość:
(3.3)
Cena:
(4)
Użytkowanie:
(3.3)

Średnia ocena:
(3.6)

Zdjęcia do artykułu (9) - wyświetl wszystkie:

Reklama

DAIWA MULTIPLICATOR BAYARD 150L

DAIWA MULTIPLICATOR BAYARD 150L - cena opinie sklep.wedkuje.pl align

Przełożenie 5,8:1 Pojemność 200m/0,32mm Nawój -cm Waga 270g

cena: 670,00 PLN



Opinie i komentarze użytkowników (41):



Jak zwykle fachowo i do rzeczy:) czyli oczywiście piona! Tak jak Ci pisałem szukam akurat młynka do spinna w kategorii econo i rozważę tę propozycję. PZDR [2011-05-19 20:07]


Jak zwykle fachowo i do rzeczy:) czyli oczywiście piona! Tak jak Ci pisałem szukam akurat młynka do spinna w kategorii econo i rozważę tę propozycję. PZDR [2011-05-19 20:08]


Ogólnie artykuł bdb, mam tylko pytanie, gdzie w szpuli kołowrotka występuje łożysko?
Mógłby kolega jakiś rys. tech. dorzucić do artykułu, byłbym wdzięczny.
Zostawiam 5* i pozdrawiam.
[2011-05-20 15:11]


lozysko a w zasadzie dwa wystepuja w podstawie szptki w miejscu gdzie wchodzi wodzik...w szpuli zapasowej nie ma ani lozyska kulkowego ani tulejki...jesli kolego chcesz moge zeskanowac schemat i CI wyslac [2011-05-20 21:53]


Widać kolego, że mocno się wzorowałeś na testach na fishing-test.pl :) Ale to dobrze, nieźle ci to wyszło. Pisz tam do nich, może cie wciągną jako testera, podobno poszukują dobrych testerów [2011-05-20 21:56]


no dzieki kolego! Fakt jestem fanem fishing-test.pl. Podoba mi sie koncepcja ich testow stad nawiazanie. Jest przejzysta i czytelna a o to wlasnie chodzi. Myslaldm o wy7laniu zgloszenia, ale to chyba nie dla mnie...zalezy mi raczej na tym zeby dzielic sie z wami moimi spostrzezeniami uwagami w celu unikniecia niepotszebnego wydawania kasy na badziew... PS. MISTRALL jest nadal w fazie testow bo jak wiadomo przy tej cenie i firmie wszelkie niemile niespodzianki moga wyniknac po jakims czasie. Jak narazie problemow nie ma, ale gdyby cos sie pojawilo test bedzie aktualizowany. Dzieki i pozdrawiam [2011-05-20 23:33]


Nieważny jest fakt na kim opis ten jest wzorowany, ważne jest to, że informacje w nim zawarte sprecyzowane są przejrzyście,jasno i czytelnie. Za opis i ocenę piątal. Niemniej jednak jak na razie nic nie jest w stanie przekonać mnie do kołowrotków tej firmy. Pod koniec lutego byłem w takiej sytuacji (niespodziewany wyjazd) w ciągu 2 godzin musiałem kupić lekki kołowrotek do bolonki (mój diabli wzięli) w sklepie bryndza  jedyny wybór a raczej jego brak to właśnie Mistrall. Już nad wodą po kilku rzutach rozleciała się przekładnia i tyle było mojego wędkowania.Oddałem do sklepu bez reklamacji dopłaciłem i kupiłem Catanę 1000. Jednak pamiętać należy,że moje złe doświadczenie może być wyjątkiem i nie koniecznie należy się nim sugerować przy kolejnym zakupie. Pozdrawiam
[2011-05-23 19:02]


Czyli pod podkładkami ciernymi, tymi zabezpieczonymi segerem wewnętrznym? W swoich kołowrotkach nie spotkałem, albo mi umknęło...
A schemat się przyda, jak najbardziej.
[2011-05-26 10:35]


Kolego Regnok dodałem schemat w zdjęciach pod testem, co do segera to go nie ma na schemacie a i sam nie zagłębiałem sie i nie bawiłem w rozbieranie...łozyska są aczkolwiek osobiscie nie rozumiem tego rozwiązania i sppotałem sie z nim tylko w starych Dragonach sprzed kilku dobrych lat.
[2011-05-26 13:03]


Dzięki za wyróżnienie;) A to bardzo ciekawe rozwiązanie, spotykam się z czymś takim po raz pierwszy mówiąc szczerze... Fajna sprawa o tyle, że idealnie poziomuje szpulę względem osi i podkładki ciernr muszą równiutko się układać względem siebie=idealna praca hamulca.
[2011-05-26 14:53]


tak czy siak pewnym jest ze z czasem lozyska sie posypia...ale to juz czas pokaze. Musze powiedziec ze masz racje i takie rozwiazanie gwarantuje mega plynna prace hamulca nie inaczej jest z testowanym egzemplarzem. Pozdrawiam [2011-05-26 15:41]


niedawno zakupilem ten młynek i mam to samo czyli tylko w jednej szpuli jest łozysko.
[2011-06-10 18:32]


Póki co młynek zaliczył u mnie od początku maja ponad 50 szczupaków, kilka okonków i sandaczyków. Ma za sobą hol prawie 3 kg szczupłego zakończony sukcesem i póki co złego słowa nie powiem. 
[2011-06-13 22:00]


Witam ciekawy artykuł, podzielam opinię na temat tego kołowrotka, mam go już 2 sezon nawet ciężkiego eksploatowania i chodzi bez zarzutu, elegancko nawija żyłkę jak i plecionkę to jest duży plus. W tym roku nabyłem kołowrotek Mistrall Amundson 2000 generalnie od Space Mastera różnica polega na minimalnej różnicy wewnętrznej budowy więc śmiało polecam te kołowrotki jak za te pieniądze ;D [2011-06-14 18:41]


Mistrale prezentują się ciekawie nie mniej w moim przekonaniu nie są to kołowrotki do spinningu. Jesli idzie o spławik czy metody gruntowe przy zastosowaniu żyłek ok. Ale plecionki to inna bajka. Do tych ostatnich nie nadaje się większość kołowrotków w cenach do 200zł w tym Shimano Catana i Nexave których rolki są miękkie i po kilku wyprawach z plecionką jest po zabawie (zniszczona plecionka i przecięta rolka). O tanich Jaxonach Kongerach czy innych Mikado nawet nie wspomnę. Z tańszych kołowrotków jedynie Okuma daje radę z plecionką (Motion, Trawertine i wyższe modele). Reasumując, koszt kołowrotka np. Catana ok. 130-145zł + plecionka 50zł to razem ponad180zł. Kilka wyjazdów na ryby i po plecionce a Catanę do naprawy gwarancyjnej wysyłamy. Stracić 50zł to jakby nie mieć 100zł (ponoć tak oszczędny Żyd przelicza). Niestety rynek jest opanowany przez świecącą tandetę której wytworzenie kosztuje grosze a wędkarz z nią płaci krocie. Ale..........."widziały gały co brały" :) [2011-06-22 14:28]


Kolego esox61, masz rację. Ja sam łowie Team Dragonem i doskonale wiem o czym mówisz, ale tak jak napisałem Mistrall jest cały czas w fazie testów i zdaje sobie sprawę że zdarzenie które opisałeś może prędzej czy później mieć miejsce...niczego nowego nie odkryłeś. Póki co odsyłam do aktualizacji testu bo już pojawił się pewien problem...co prawda niewielki (do usunięcia, ale poważny)...
[2011-07-06 23:45]


A co Shimaniaków do 200 zł to mi nawet nie wspominaj...warto natomiast wspomnieć że w tej kwocie (do 200zł) można kupic np Spro Passiona, który po pierwsze ma rolke pokryta tytanem i nawija żyłkę wręcz idealnie. Do tego całkiem przyzwoita praca czyli fajny kręcioł za niezłe pieniądze. Polecam!
[2011-07-08 23:47]


Bardzo fajny, fachowy opis :-) jednak nigdy nie przekonam się do kołowrotków tej firmy. Co innego wędziska - bolonki, a szczególnie baty tej firmy to naprawdę dobry sprzęt, godzien polecenia (szczególnie bat Amundson 6m). [2011-07-22 08:44]


Witam :) Jestem tu nowy i jest to moj pierwszy komentarz wiec witam wszystkich kolegów i koleżanki. Przejde wiec do tematu kupilem tego kręcioła przypadkowo potrzebowałem na szybko taniego kołowrotka do lekkiego pickera. Szpula szeroka dalekie rzuty umozliwiala niewielkie pieniadze kosztowal wziąłem. Zaskoczyłem się bardzo miło amur 5 kg na przyponie 0,10 i hak 14 zostal wyholowany dzieki hamulcowi tego kreciolka jest naprawde płynny. Pare karpików też wyckręcił ten młynek. 2 sezony za sobą i luzów narazie nie widać i nie słychać. Za tą kase naprawde warto. Mam Catane na drugim pickerze ale się chowa daleko za nim :) Pozdrawiam :)
[2011-08-16 23:23]


Witam,

Test porządny, dobrze napisany i klarowny. Jestem pełen podziwu, że niektórzy na tym portalu nie tylko sprawnie posługują się wędką, ale także "piórem". Po prostu pełen szacun.

Jeśli chodzi o sam sprzęt, niestety nie jest już taki dobry.

Po pewnym czasie (jeden sezon) łożysko umieszczone w rolce zaczyna syczeć, później trajkotać. Może mam felerny model, ale nie powinno się tak dziać. Mam go w okoniówce - tu nie ma mowy o jakichś monstrualnych przeciążeniach. Na początku, jak to usłyszałem, próbowałem smarować, czyścić, wymieniać podkładki, ale pomagało dosłownie na chwilę.

Następna sprawa - konstrukcja obudowy rolki. Jest dosyć "kanciasta" i wielokrotnie zawijała mi się tam żyłka.

Podkładka dystansowa przy nakrętce korbki, tworzy u mnie zbyt małą szczelinę między korpusem, a tą nakrętką. Dołożyłem drugą i po problemie, ale ciężko znaleźć tak małą podkładkę w domu - tym bardziej nad wodą.

Pozdrawiam

[2011-09-06 18:03]


Kolego kobzuch odwiedź ten link:

http://forum.wedkuje.pl/f,naprawa-kolowrotka-prosze-o-rady,303019,0.html

to rozwiąże Twój problem. Niczego nie trzeba szukać w domu, wystarczy zamienić podkładki. Nie we wszystkich egzemplarzach tak jest, ale kilka sztuk felernych się trafiło...
[2011-09-20 17:29]


Witam. Posiadam M. Amudson 1000. Używam go do odległościówki.

Zaraz w pierwszym sezonie odkręcała sie korbka przy zwijaniu. Okazało sie że podkładka pod korbką jest za cienka.

Ze spławika z dociążeniem ująłem jedną "podkładke" i dołożyłem pod korbke. Pasuje idealnie

i problem został rozwiązany. Ale trzeba było czasu, aby na ten pomysł wpaść :)))

[2011-11-13 11:27]


Wrzucając swoje 5gr do tematu mogę stwierdzić że Mistrall to zwycięzca w kat. cena/jakość lecz bohater jednego średnio intensywnego sezonu... stwierdzenie swoje wysnuwam na podstawie bratniego modelu Hi-tech z przekładnią ślimakową której przeźroczysta, plastikowa osłona odpadła w połowie sezonu. Umożliwiło to wnikanie piasku itp. do mechanizmów wewnętrznych, lecz w porę wykryłem wadę i dorobiłem takowy element z PCV. Ogólna subiektywna ocena firmy na podstawie w/w modelu to 7/10. Do rzadkiego ultra lighta polecam mimo wszystko:)
[2012-01-29 13:01]


ja na swojego mistralla amundsona 2000 nie narzekam z powodu na bardzo płynną pracę. chodzi wyjątkowo dobrze i gładko 3 sezon się sprawdza. u mnie jast tak samo jeśli chodzi o łożysko szpuli tylko jedna jest ołożyskowana a druga nie. ale i tak płynnie pracuje bez tego łożyska. bardzo precyzyjny hamulec. Świetny artykuł *****. [2012-02-20 15:27]


Czy kołowrotek ten dobrze wyważy wędkę konger world champion dancer (182 g) ? Pytam się , ponieważ potrzebuje kołowrotka wielkości catany 2500 gdyż ta dobrze wyważała mi tą wędkę. [2012-04-12 17:28]
12    następna (25)

Zobacz podobne wpisy z działu: Kołowrotki


Zobacz więcej wiadomości z działu: Kołowrotki

Ogłoszenie płatne


daj ogłoszenie


Google