» Blogi » » ★  Obserwuj★  Obserwujesz✕  Nie obserwuj

Jak złowić dorsza-czyli słów kilka o połowie dorszy




Jak złowić dorsza - czyli słów kilka o połowie dorszy

Planując naszą pierwszą wyprawę na dorsze , zapewne każdy z nas borykał się z problemami dotyczącymi doboru odpowiedniego sprzętu, przynęt, techniki połowu oraz reszty wyposażenia. W poniższym artykule postaram się odpowiedzieć na podstawowe pytanie dotyczące połowów dorszy z kutra.

Zacznijmy od wędziska:
Kij do połowu dorszy powinien być mocny. Generalnie należy przyjąć że im głębsze łowisko tym ciężar wyrzutowy powinien być większy. Na łowiskach głębokich takich jak okolice Władysławowa i Helu gdzie często łowi się na głębokościach przekraczających 80-90metrów, użyjemy kija o cw.100-300 a nawet 400g wyrzutu. Zaś na płytszych np: Łeba-30-60m wystarczający będzie kij o cw.150-200g.
Według mnie ideałem są mocne kije z czułą najczęściej szklaną szczytówką, pozwalają one dostrzec nawet delikatne brania z opadu.
Polecam wędziska kompozytowe, są one lekkie a przy tym odporniejsze na urazy mechaniczne od wędek węglowych, jak wiadomo podczas dużej fali o uszkodzenie kija nie trudno.
Długość morskich wędzisk oscyluje w przedziale od 2 do 3 metrów, sądzę że sensownym kompromisem będzie długość 2,40. Wędzisko tej długości nie męczy zbytnio rąk oraz pozwala na bardziej komfortowe hole ryb niż kije krótsze.
Warto zwrócić uwagę z czego wykonany jest materiał dolnika, uważam że najlepsza jest pianka, lekka, odporna na wodę oraz łatwa w czyszczeniu.

Kołowrotek:

Kołowrotek ze szpulą stałą wielkości 5000/6000 lub multiplikator. Najlepiej odporny na słoną wodę,( po każdej wyprawie należy umyć kołowrotek w ciepłej wodzie aby pozbyć się soli).
Na szpulę nawijamy min 250m plecionki. Jej średnica zależna jest od ilości zaczepów w łowisku oraz głębokości na jakiej łowimy. Najczęściej jest to średnica 0.20-035mm.
Co ważne, plecionkę należy nawijać na szpulę kołowrotka na mokro, tzn : umieszczamy szpule z linką w wodzie i nawijamy na szpulę kołowrotka lekko napinając linkę. Dzięki takiemu zabiegowi linka lepiej układa się na szpuli.
Początkującym odradzam zakup multiplikatora, nic tak nie denerwuje jak rozplątywanie brody z plecionki, podczas gdy kolega obok holuje kolejnego dorsza 

Ubiór:
Przede wszystkim ciepły, nieprzewiewny i całkowicie nieprzemakalny. Mokry i przemarznięty wędkarz traci ochotę na wędkowanie nie wspominając o późniejszej chorobie.
Obowiązkowo należy zaopatrzyć się w kapok a najlepiej w kombinezon wypornościowy który zapewnia bezpieczeństwo i komfort łowienia.

Przynęty:
Najpopularniejsze są tak zwane pilkery, czyli podłużne i opływowe imitacje rybek, choć niektóre modele w żaden sposób nie przypominają naturalnego pokarmu dorszy.
Pilkery dostępne są w całej gamie barw, od srebrzystych poprzez miodowe aż po kolory fluo. Polecam klasyczne modele takie jak : bora, tobiasz lub tak zwana łyżwa.
Sprawdzone kolory to miodowy, srebrny i fluo czerwony z domieszką czerni. Ich gramatura zależna jest od głębokości łowiska im głębsze tym pilker cięższy.
W handlu dostępne są również tak zwane przywieszki są to najczęściej silikonowe imitacje rybek, krewetek i innego rybiego pokarmu. Skuteczne przywieszki można łatwo wykonać we własnym zakresie, z lamet choinkowych(srebrna i niebieska/granatowa) nici i haków z długim trzonkiem i oczkiem.

Technika prowadzenia zestawu:

Rzucamy spod siebie (szczytówka poniżej poziomu pokładu) aby unikną ć zaczepienia innych wędkarzy kotwicą lub uderzenia ciężkim pilkerem co może spowodować niepotrzebne zamieszanie i nerwowość na pokładzie…
Pilker opuszczamy na napiętej lince do dna. Po czym podrywamy lekko i stukamy w dno, ma to na celu wzbicie obłoków mułu co przyciąga uwagę dorsza i prowokuje ryby do brania.
Amplituda podrywania zestawu jest dowolna trzeba wypracować własny sposób metodą prób i błędów.

Akcesoria:

Pas z gniazdem na końcówkę dolnika, być może wygląda się w nim śmiesznie ale taki pas bardzo pomaga podczas holu dużych ryb, poza tym znacznie odciąża nasz kręgosłup.
Należy zwrócić szczególną uwagę na jakość kółeczek łącznikowych oraz kotwic.
Dużo ryb tracimy z powodu zbyt tępych haków. Przydatna jest również specjalna torba na pilkery z przegrodami. Dzięki niej unikniemy splątania kotwic pilkerów a co za tym idzie zaoszczędzimy cenny czas na łowisku.


Na koniec chciałbym obalić mit dotyczący niskiej przeżywalności wypuszczania niewymiarowych ryb z powodu zbyt wysokich różnic ciśnienia podczas holu.
Każda ryba nadaje się do wypuszczenia! Rybę należy holować powoli i z wyczuciem, co minimalizuje rozdęcie pęcherza pławnego w skutek zbyt szybkich zmian ciśnienia.
Jeśli jednak rybę wyholowaliśmy zbyt szybko i dorsz jest lekko rozdęty (nie przypomina kształtem ryby rozdymki lub balonu) to i na to jest sposób.
Rybce należy zrobić mały masarz  (delikatnie i z wyczuciem uciskamy jej brzuch od strony ogona i powoli przesuwamy w stronę pyska). Po takim zabiegu ryba nadaje się do wypuszczenia.

Pozdrawiam i życzę połamania kija na rekordowym dorszu!


Materiał zgłoszony na konkurs wędkuję.pl

Autor tekstu: Patryk Pawlik

 

 

Zdjęcia do artykułu (3) - wyświetl wszystkie:

Reklama


Opinie i komentarze użytkowników (12):

 

Ostatnio wiele mówi sie o połowie dorsza zatem i ja muszę spróbować kiedyś się na nie wybrać.
Pytanie czy dorsza poławia się wyłącznie z kutra? Chce spróbować bo wiel esie mówi że hol dorsza jest tak ciężki jak hol suma i chcę to sprawdzić na własnej skórze.
Za materiał ode mnie oczywiście 5 i pozdrawiam serdecznie Artur Betcher

[2011-02-19 20:31:]

 

Witam!

Dorsze możemy łowić również z brzegu,falochronu itp. Nie poławiałem ich nigdy w ten sposób więc niech wypowiedzą się bardziej doświadczeni koledzy :)

 Co do holu... nawet 2 kilowy bolek stawia niesamowity opór jak na swoje rozmiary zwłaszcza gdy holujemy go z dużej głębokości.

Pozdrawiam.

[2011-02-19 20:44:]

 

A co do pikerów dobre jest wiadro z rurkami o średnicy 32 stosuje się je w elektryce na budowie ,tylko trzeba je pociąć na odpowiednie długości tak żeby piker wisiał na kotwicy i w tedy się nie pląta i czepia .Pozdrawiam .Poldi
[2011-02-19 21:02:]

 

Po co kapok? Skoro na kutrach są kapoki, koła ratunkowe.Sporo niedomówień w artykule.
[2011-02-20 06:53:]

 

Witam.

Na dorsza wybieram się z rodziną w Kwietniu, mam nadzieje, że ten artykuł mi się przyda! :D

POZDRAWIAM.

[2011-02-20 08:10:]

 

Kapoki na kutrach są ale nikt ich nie zakłada, a powinni.  Wiem że nikt nie planuje wypadać za burtę ale to sie zdaża. Zwłaszcza przy dużej fali, lub co gorsza kilku głębszych ;/ [2011-02-20 11:10:]

 

No właśnie nie powinien. Poczytaj postanowienia w Instytucie Rybołówstwa, tam jest wszystko ustalone i postanowione:))
Długa i nieciekawa lektura :))
[2011-02-20 15:31:]

 

Tego akurat niewiedziałem...Dziękuję za informację :)

Postanowień nie mogę jakoś znaleźć niestety. Czy przepis/postanowienie może dotyczy  oderwania głowy od korpusu przez kapok, podczas skoku do wody?

dziwne mamy prawo w naszyk kraju :)

[2011-02-20 17:16:]

 

Prawo jest naprawdę dziwne :)) Po za tym widzę ze rzut beret mieszkamy od siebie :)) Może kiedyś na dorsza się ustawimy.Piąteczkę dołożyłem. Tez napisałem artykuł do tego konkursu zerknij i oceń :))
[2011-02-20 17:52:]

 

Na dorsze wybieram sięz żoną już od jakiegoś roku . ale jakoś sie jeszcze nie udało a mamy stosunkowo blisko mieszkamy 100 km od morza może w tym roku sie nam uda  [2011-02-20 19:11:]

 

Dobry tekst napisany zrozumiałym językiem. Mimo, że już liznąłem wędkarstwa morskiego i trochę dorszyków udało mi się wytachać z głębin Bałtyku, to w tym materiale znalazłem wiele ciekawostek i pożytecznych porad.

Szczególnie ucieszyła mnie ta, dotycząca możliwości i szans na przeżycie wypuszczanych dorszy. Przy najbliższej okazji ją wypróbuję, jednak na weryfikację jej skuteczności z oczywistych powodów nie ma szans.

[2011-02-20 19:34:]

 

5 [2013-05-12 15:46:]

skomentuj ten artykuł

Zobacz podobne wpisy z działu: Felietony i opinie


Zobacz więcej wiadomości z działu: Felietony i opinie

Ogłoszenie płatne


daj ogłoszenie


Google