» » » »

Wieprz czyli serpentyna Lubelszczyzny



Wieprz w opisywanym położeniu to rzeka o stoickim spokoju i nieskazitelnych krajobrazach jeśli chodzi o zamiłowanie do spokoju i relaksu jaki jest priorytetem moim zdaniem w naszym wspaniałym hobby.

Dzikość tego odcinka i szalone ukształtowanie może świadczyć o braku ingerencji ludzkiej ręki właśnie na tym obszarze. Zmierzając już od Oleśnik w kierunku miejscowości Trawniki napotkamy niejednokrotnie na miejsca 'martwe' w życie wodne o czym niektórzy przyjezdni wędkarze niestety nie wiedzą i bezowocnie nęcą, czekają i ponownie nęcą po czym odjeżdżają ze spuszczoną głową twierdząc, że mieli pecha lub że brakuje tam ryby (receptą jest wyprawa z kimś miejscowym).

Cierpliwość i koniec języka za przewodnika jest skarbem cennym w tych terenach nawet jeśli zabłądzimy na wiejskich uliczkach mieszkańcy tych miejscowości udzielą nam wszelkich informacji w miarę posiadanej przez nich wiedzy albo skierują nas do życzliwego sąsiada, który wie więcej. Dzięki takiej serdeczności posiadam wiedzę między innymi o miejscach na odcinku tej rzeki poddanych oczyszczaniu dna lub innych prac poprawiających ukształtowanie koryta jak i linii brzegowej.

Przejdźmy do okazów jakie mogą nas tam przywitać oczywiście po wcześniejszym 'przekupieniu ich' i to nie byle czym. Wielu wędkarzy stosuje na zanętę gotowe produkty różnych firm ze sklepów wędkarskich ale nic bardziej błędnego. Podejrzałem i obserwowałem uważnie najwytrwalszych kolegów po fachu, których tam często spotykam oraz zasięgnąłem porady.
Wyniki ni stąd ni zowąd pojawiły się już podczas następnej wyprawy.

Lubię tą rzekę za to że potrafi zaskoczyć najwybredniejszych i najbardziej wymagających wędkarzy oraz takich którzy szukają ciągłych wrażeń i eksperymentów jak ja.
O każdej porze roku bez większych problemów można dojechać w upatrzone przez siebie miejsca.
Dla społeczeństwa spiningującego polecam przyjazd pierwszym razem do miejscowości Borowica lub Łopiennik gdzie nie trzeba obawiać się o auto zostawiając na drodze asfaltowej a przemarsz w poszukiwaniu drapieżnych okazów nie musi być zbyt długi, zakole za zakolem, roślinność niezbyt wysoka a okazy czekają na nierówną walkę.
Jadąc od małej miejscowości Toruń w kierunku Borowica możemy skręcić w prawo za kończącym się lasem. Następnie jadąc cały czas prosto dojedziemy do kanału Wieprz-Krzna, przemierzamy drewniany most i po kilkuset metrach jesteśmy przy naszych kolejnych magicznych serpentynach kryjących tym razem ryby spokojnego żeru.
Tu zatrzymam się na dłużej.
Łowienie z gruntu, przepływanka, spławiczek i co tylko dusza zapragnie, ile udziwnień tyle patentów na złowienie ryby oczywiście wszystko nadziewane specyfikiem ale własnej produkcji.
Ryba tu nie jest wybredna ale przepada za parzoną pszeniczką jak wędkarz za kawą w mroźny poranek. Dla zwiększenia efektów czasami dodaję wanilię do pojemnika z pszenicą (nęcę wtedy samą pszenicą).
Jeśli chcemy Bat uzbroić w niewielki spławik i po próbować sił z płocią czy leszczem często spotykanym wtedy zmieniamy sposób nęcenia. Moim patentem jest surowa zmielona pszenica z odrobiną surowej zmielonej kukurydzy a to wszystko do jednego wiadra zanętowego dodając torf tworzymy piękną recepturę do smużenia i tak dość mętnej wody.
Trafnym spławikiem z pośród wielu eksperymentowanych okazał się EXPERT zamieszczony na zdjęciu, którego to używam do dziś.
Uważajmy nad dostosowaniem w tym przypadku zestawu, chodzi mi o samą żyłkę, przypon i hak. Jeśli po zanęceniu zmienimy przynętę z białego robaka na czerwonego kaliforniaka możemy spodziewać się gości przybywających za drobnicą (sandaczyki i bezlitosne szczupaczki), które podczas brania niejednokrotnie ucinają swą pazernością przypony.

Wyprawy o charakterze przejezdnym (1,5godzinki) kończą się niewielkimi wynikami o czym mogą świadczyć zamieszczone w artykule zdjęcia, natomiast dłuższe zasiadki owocują sporej wielkości leszczami, sumami, szczupakami (większość niestety przypadków na żywca), sporadyczne miętusy. Sandacz kapryśnie podchodzi do trupka woli raczej coś żywszego.

O karpiu nie wypowiadam się bo mnie tam nie zaszczycił swą obecnością ale pozostałe gatunki mogę polecić jak najbardziej.W chłodniejsze dni polecam przygotować pęcak w dwóch smakach: waniliowy i czosnkowy, potrafi czasami zadziwić swą mocą. Oby zdziwień było jak najmniej przypominam o częstych kontrolach tych obfitych miejsc.

Życząc samych sukcesów, połamania kija oby nie na kolanie i taaaaaakiej ryby zapraszam w wolnej chwili do zapoznania się z następnymi artykułami na moim blogu.
'Materiał zgłoszony na konkurs wedkuje.pl'.

Autor tekstu: Piotr Głażewski

 

Wieprz czyli serpentyna Lubelszczyzny opis łowiska:

Akwen: Rzeka Wieprz »
GPS: N 51o 4' 47" E 23o 5' 41"
Położenie Województwo: Lubelskie » Powiat: Krasnystaw » Gmina: Krasnystaw
Właściciel: Okręgi / Woda PZW: Okręg PZW Chełm » (zobacz porozumienia Okręg PZW Chełm 2014r »)
Tagi łowiska: Rzeki lubelskie », Rzeki Okręg PZW Chełm »

 

mapa:

Reklama

65-03003 K-DON TORBA NA PRZYNĘ

65-03003 K-DON TORBA NA PRZYNĘ - cena opinie sklep.wedkuje.pl align

Torba ?Top Loader? na przynęty sztuczne z ?Full Shock Protection? i trzema regulowanymi pudełkami (32x22.5x5). W zestawie jeszcze jedno małe pudełko ( 25.5x14x3.5) na akcesoria. 2 przednie i

cena: 139,00 PLN



Zdjęcia do artykułu (3) - wyświetl wszystkie:

Jak było dziś na rybach?

dodaj swoją relację

Opinie i komentarze użytkowników (17):



 

Skoro wszystkie opisy oceniałem, to i Koledze się oberwie. :-)
Tu jestem mile zaskoczony, bo choć motek niewiele, opisał Kol;ega swe łowisko z tym "czymś", czyli w dobrym stylu i z jajem. Informacji jest dość. Zatem powyżej średniej, to będą uczciwe 4 punkty. Jestto ocena powyżej średniej, myślę, że dobrze uzasadniona. Pozdrawiam. [2009-10-30 12:29:]


 

*fotek [2009-10-30 12:30:]


 

Ciekawe sprawozdanie z wyprawy na Wieprz . 5 . [2009-11-03 15:31:]

 

Zgadzam się z opisem krętej rzeki, łowię w wyższych partiach między Izbicą a Krasnymstawem. Pozdrawiam wszystkich wędkujących na rz. Wieprz i polecam. Pozdrawiam. [2009-11-15 11:05:]

 

Dobra rzeczka sporo jazia i leszcza polecam.Zawsze jeżdże do miescowości Borowica kiedy jest wysoka woda na bugu tu da się łapać.Rzeka super taki mini bug polecam
[2009-12-31 17:07:]

 

Witam.     Rzeka bardzo ładna dużo zakrętów i wiele dołków w pobliżu rzeki w których też można złowić ładną sztukę. od siebie daję piąteczkę ***** Pozdrawiam. [2010-02-18 21:04:]


 

znam to łowisko bardzo dobrze jeżdżę tu na pstrąga a za miejscowością  i zbiornikiem Nielisz jest mój ulubiony odcinek szczupakowy
[2010-05-06 10:09:]

 

Zgadzam sie w 100% rzeka bardzo fajna ja łowię na odcinku od Szczebrzeszyna do Nielisza rybki tez fajne szczupak,sum, pstrąg. ps. za artykuł 5
[2010-09-09 15:19:]

 

Super artykuł.

Zawsze chciałem pojechać nad Wieprz, ale zabardzo nie wiedziałem gdzie.

Dzięki twojemu opisowi i radom w nim zawartym już prawie wszystko wiem.

Zasłużona piąteczka.

[2011-01-27 18:45:]

 

Opiszcie jeszcze fajne miejscowki na Wieprzu [2012-02-26 17:55:]

 

ja bym polecił wieprz w izbicy koło zielarni,a szczególnie wieprz poniżej tamy w nieliszu.pozdrawiam wszystkich łowiących w wieprzu [2012-03-02 13:30:]

 

Witam. Proszę o trochę informacji o Wieprzu w okolicach Dęblina. Z góry dziękuję. [2012-03-24 19:14:]

 

Witam. Proszę o trochę informacji o Wieprzu w okolicach Dęblina. Z góry dziękuję. [2012-03-24 19:14:]

 

A jeździ ktoś w okolice sernik , leszkowic , szczekarkowa?? Są tam jakieś dobre miejscówki. Opis bardzo fajny i pomocny [2012-05-29 15:11:]

 

ja polecam odcinek wieprza od Borowicy do Trawnik jest tam sporo jazia i leszczyka pozdrawiam. [2012-06-30 10:27:]

 

Cały Wieprz jest obfity w rybkę od Płotki po Suma.Zawsze coś się złapie. [2012-07-16 22:03:]

 

Wieprz to moje ulubione łowisko. Można powiedzieć że jedyne :-). Kiedy tylko mogę pzyjeżdżam żeby tu posiedzieć z wędką. Jakoś nie widzę siebie nad jeziorami czy innymi wodami których jest pełno w okolicach Chełma. Wieprzem zaraził mnie ojciec i tak już zostało. Faktycznie ciekawy opis łowska. Próbowałem dotrzeć tam latem ubiegłego roku. Porażka. Krótki odcinek drogi przez las wygląda jak droga po przejechaniu czołgu i te łąki przez które w tym miejscu Wieprz przepływa nie były koszone od paru lat. Normalnie dżungla. (wysoka trawa i trzciny wysokie na 2 metry) ciężko było przejść nie mówiąc już o zabraniu ze sobą sprzętu a o dojechaniu samochodem to już wogóle można było zapomnieć. Na szczęście w tym roku się to zmieniło. Wybrałem się w te rejony na początku marca i mile się zaskoczyłem gdy ujżałem wyczyszczoną drogę z wszelkiego zielska która biegnie wzdłuż koryta. Moja uwaga dla kolegów którzy chcą się tam wybrać. Za drewnianym mostem na kanale skręcacie w prawo zgodnie z opisem autora artykułu i na pierwszym rozwidleniu skręcie w lewo. W prawo nie radzę. Cała droga jest rozkopana przez szukające robacwa w ziemi dziki ( kto coś takiego widział to wie o czym mówię). Sama rzeka... znajdziecie tu wszystko. Spowolnienia, cofki, doły, zakola i wogóle co tylko sobie zamarzycie. Co do ryb to niestety ale ze względu na pogodę nie było mi dane zamoczyć kija ale wrócę tu gdy tylko pojawią się pierwsze wiosenne ocieplenia. Z własnych doświadczeń mogę polecić odcinek Wieprza od śluzy w Borowicy do ujścia rzeczki Rejka. Jest to krótki odcinek około kilometra. Można trafić tam ładnego leszcza, jazia (tego jest tu mnóstwo), świnkę, płoć. Drapieżnik na pewno jest też i to nie mały zwłaszcza koło mostu ( w tym roku postanowiłem spróbować trochę spinningu i zobaczymy co ztego wyniknie). [2013-03-19 09:22:]

skomentuj ten artykuł

Zobacz podobne łowiska:


 

Ogłoszenie płatne


daj ogłoszenie

zamów reklamę

Wędkarskie okazy

Brda
rekordy Twojego Koła PZW »

dodaj swój rekord

Google